Rząd usuwa niedoróbki w przepisach podatkowych. Podatnicy na tym skorzystają

Piotr Skwirowski
Rząd przyjął projekt ustawy, która naprawi niedoróbki w przepisach podatkowych obowiązujących od początku roku. A niedoróbek jest sporo. Ale spokojnie. Ustawa rozszerzy zwolnienia i przywileje podatkowe. Skorzystają m.in. kredytobiorcy, uczestnicy gier hazardowych, twórcy, osoby wynajmujące odziedziczone mieszkania.

Większość zmian, w przyjętym we wtorek przez rząd projekcie nowelizacji ustawy o podatkach dochodowych, jest korzystna dla podatników. Nowe przepisy mają im zwrócić część przywilejów, które stracili z początkiem roku. Teraz okazuje się, że stracili je nieco przypadkowo, bo kilku zmian rząd najwyraźniej nie chciał wprowadzać. Trochę się z nimi zagalopował. W jednym z miejsc projektu, który można nazwać naprawczym, przekonuje, że „było mało czasu na konsultacje”.

Mniej wątpliwości przy 50-proc. kosztach autorskich

Z początkiem tego roku wzrosła ulga, z której korzystają twórcy, artyści, dziennikarze. Mają oni prawo do preferencyjnego odliczenia kosztów uzyskania przychodu. To odliczenie jest wyższe niż u innych podatników i sięga 50 proc. przychodu. Kiedyś ta preferencja obejmowała cały przychód twórców, artystów i dziennikarzy. Płacili oni podatek od połowy swoich dochodów. W czasach rządów PO-PSL i walki z nadmiernym deficytem w finansach państwa wprowadzono ograniczenie odliczenia kosztów. Od tego momentu twórca mógł do nich zaliczyć 50 proc. swoich rocznych przychodów, jednak nie więcej niż 42764 zł. Powyżej tej kwoty żadne odliczenie kosztów już mu nie przysługiwało. Ta zmiana straszliwie oburzyła zwłaszcza część artystów, którzy nie mogli jej darować Platformie. Obowiązywała do końca zeszłego roku.

Z początkiem tego roku limit kosztów związanych z prawami autorskimi wzrósł o 100 proc., do 85528 zł. Dla korzystających z nich twórców, artystów czy dziennikarzy, którzy mają wysokie wynagrodzenia, może to oznaczać oszczędność podatkową w wysokości nawet kilku tysięcy złotych.

Przy okazji zmiany przepisów, zmieniono jednak także katalog osób, które mogą korzystać z odliczenia 50-proc. kosztów autorskich. I pojawiły się wątpliwości, kto do tej grupy należy.

Rząd proponuje więc kolejną modyfikację katalogu osób uprawnionych do korzystania z tego przywileju. – Z uwagi na to, że dodany przepis budził wątpliwości interpretacyjne wśród przedstawicieli zawodów twórczych zaproponowano przeredagowanie i dodanie dziedzin m.in. w zakresie: inżynierii budowlanej, tłumaczeń, czy gier komputerowych – tłumaczy w uzasadnieniu do przyjętego we wtorek projektu ustawy.

Odziedziczone mieszkania, samochody, patenty jednak z amortyzacją

Przepisy, które weszły w życie z początkiem tego roku, pozbawiły obdarowanych i spadkobierców możliwości zaliczania do kosztów podatkowych odpisów amortyzacyjnych [amortyzacja wpisywanie na raty do kosztów uzyskania przychodu wartości np. nieruchomości, dzięki temu płaci się niższy podatek] od nabytych w drodze darowizny lub spadku środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. Oznacza to, że mocno wzrosły na przykład koszty wynajmowania odziedziczonych mieszkań. Inaczej mówiąc, ich nowym właścicielom, ów wynajem przestał się z dnia na dzień opłacać.

Rząd przyznaje, że nowy przepis, wprowadzony z zaskoczenia, był błędem. Dlatego w projekcie, który ma poprawić ustawę obowiązującą od początku roku, proponuje powrót do starych przepisów. Czyli chce umożliwić amortyzację przyjętych w formie darowizny bądź spadku nieruchomości i innych dóbr.

- Zmienione zostaną zasady zaliczania w koszty podatkowe odpisów amortyzacyjnych od nabytych – w drodze spadku lub darowizny – środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, gdy ich nabycie było zwolnione z podatku od spadków i darowizn. Wprowadzone rozwiązania obejmą podatników osiągających przychody z działalności gospodarczej oraz innych źródeł, np. z najmu – czytamy w komunikacie z wtorkowego posiedzenia rządu.

- W odniesieniu do środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych nabytych w drodze spadku – przewidziano powrót do zasad obowiązujących przed 1 stycznia 2018 r. Natomiast w przypadku środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych nabytych w drodze darowizny – wprowadzono możliwość kontynuacji amortyzacji. Oznacza to, że obdarowany nie będzie określał na nowo wartości początkowej tych składników na dzień nabycia, ale przyjmie je w wartości określonej przez darczyńcę  – pisze w komunikacie Centrum Informacyjne Rządu.

Rząd twierdzi, że rozwiązanie to umożliwi następcom prawnym dalsze i niezakłócone działanie firm rodzinnych. Chodzi o zaliczanie do kosztów podatkowych wskazanych odpisów amortyzacyjnych, np. samochodów firmowych, licencji, patentów, znaków towarowych.

Nowe zasady opodatkowania wygranych w grach hazardowych

To też ważne zmiany. - Zagwarantowano jednolite traktowanie uczestników legalnych gier hazardowych niezależnie od tego, czy gry urządzane są przez operatorów kasyn, czy spółkę wykonującą monopol państwa w tym zakresie – przekonuje rząd.

To zmiana w porównaniu z przepisami, które obowiązują od 1 stycznia 2018 r. Teraz wygrane w grach na automatach, grach w karty, grach w kości i grach cylindrycznych oraz grach w bingo pieniężne i bingo fantowe – bez względu na to, który z legalnie działających podmiotów je organizuje – będą zwolnione z podatku PIT.

- Oznacza to, że przywrócone zostaną – obowiązujące do końca 2017 r. – zasady opodatkowania wygranych w kasynach gry (zwolnienie z PIT) oraz, że zasady te będą obowiązywały również dla wygranych uzyskanych w grach urządzanych przez spółkę wykonującą monopol państwa w tym zakresie (Totalizator Sportowy Sp. z o.o.) – tłumaczy rząd. - W pozostałym zakresie zasady opodatkowania wygranych (w grach liczbowych, loteriach pieniężnych, zakładach wzajemnych, itd.) pozostaną niezmienione w stosunku do przepisów dotychczas obowiązujących – dodaje.

Do końca zeszłego roku przepisy ustawy o PIT w sposób nierówny traktowały uczestników gier hazardowych. Całkowicie wolne od podatku były wygrane w kasynach gier oraz wygrane w grach bingo pieniężne i grach bingo fantowe. Natomiast w przypadku wygranych uzyskanych w grach na automatach, grach w kart, grach w kości i grach cylindrycznych urządzanych przez spółkę, która ma monopol państw w tym zakresie, takie zwolnienie nie przysługiwało.

Od nowego roku to się zmieniło. Wszystkie wygrane w grach hazardowych, podlegają dziś 10-proc. PIT, jeśli ich jednorazowa wartość przekracza 2280 zł. Ale rząd tłumaczy dziś: - Przepisy w zakresie zmiany zasad opodatkowania wygranych, nie były przedmiotem wystarczająco długich konsultacji z zainteresowanymi podmiotami.

I likwiduje ten podatek. Po wejściu w życie nowych przepisów tych, które we wtorek przyjął rząd, 10-proc. PIT objęte będą nadal wygrane w grach liczbowych, loteriach pieniężnych, grze telebingo, zakładach wzajemnych, loteriach promocyjnych, loteriach audioteksowych oraz loteriach fantowych, jeżeli jednorazowa wartość tych wygranych przekroczy 2280 zł.

Powyższe zasady dotyczyć będą też wygranych w grach prowadzonych poza terytorium Polski. Z przepisów, które obowiązują od początku tego roku, jasno to nie wynika.

Pomoc państwa w spłacie kredytu wolna od podatku

W projektowanych przepisach znalazło się też zwolnienie od podatku dochodowego przychodów z tytułu umorzenia zadłużenia związanego z zaciągniętym kredytem mieszkaniowym. - Chodzi o zwolnienie dokonane na podstawie ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych – tłumaczy rząd.

Rząd przyznaje, że brak takiego zwolnienia „wypacza taką pomoc”. Natomiast jeśli zwolnienie się pojawi, to będzie to oznaczało „udzielenie przez państwo realnej pomocy osobom fizycznym i spółdzielniom mieszkaniowym”.

- Rozwiązanie to wychodzi naprzeciw kredytobiorcom spłacającym nadal stare kredyty spółdzielcze, jest ich ok. 48,6 tys., którzy kwestionowali wysokości spłacanego zadłużenia, podkreślając, że czują się ofiarami przemian gospodarczo-ustrojowych, w tym urynkowienia oprocentowania kredytów mieszkaniowych – przekonuje rząd w komunikacie.

Na ten cel w budżecie państwa na 2018 r. rząd zarezerwował 390 mln zł.

Pomoc dla „małego świadka koronnego” bez PIT

To rozszerzenie zwolnienia, które obejmuje pomoc państwa dla świadków koronnych. Rząd chce, aby zwolnienie od podatku objęło też pomoc dla „małych świadków koronnych”, czyli osób, które ujawniają policji lub innym służbom informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa albo okoliczności jego popełnienia. Często dostają w związku z tym wynagrodzenie, ale też ochronę i pomoc od policji. Tymczasem konieczność odprowadzenia podatku od takich wynagrodzeń czy pomocy, może prowadzić do ujawnienia tożsamości lub miejsca pobytu „małego świadka koronnego”. - Stąd potrzeba objęcia go zwolnieniem podatkowym – tłumaczy rząd.

Większość przepisów będzie obowiązywała z mocą wsteczną

Projekt ustawy „naprawczej” trafi teraz do Sejmu

Znowelizowane przepisy mają wejść życie po 14 dniach od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. - Ze względu na to, że są one korzystne dla podatników będzie je można stosować z mocą wsteczną, tj. do dochodów uzyskanych od 1 stycznia 2018 r. – zapowiada rząd.

Ale będzie wyjątek. - Dotyczy rozwiązań odnoszących się do opodatkowania wygranych uzyskanych w grach na automatach, grach w karty, grach w kości, grach cylindrycznych, które będą stosowane od dnia wejścia ustawy w życie – czytamy w komunikacie CIR.

Katarzyna Drewnowska: Założyłam firmę, żeby wydać książkę Nigelli Lawson [NEXT TIME]

Więcej o: