Szaleństwo na akcjach niedawnego bankruta. Akcje spółki Vistal w trzy dni podrożały o niemal 60 proc.

Marcin Kaczmarczyk
W środę akcje Vistalu Gdynia, spółki znajdującej się w restrukturyzacji, podrożały na warszawskiej giełdzie o niemal 34 proc. W czwartek i piątek zyskały łącznie kolejne ponad 20 proc. Inwestorzy uwierzyli w plan uratowania firmy, który został przesłany do sądu.

Wraca życie. Tak można najkrócej skomentować wykres notowań akcji Vistalu Gdynia. Rok temu za jedna akcję tej spółki zajmującej się wytwarzaniem i montażem stalowych konstrukcji – w tym mostów – trzeba było zapłacić niecałe 9 zł. Nic nie zapowiadało katastrofy. Ta przyszła dopiero jesienią.

Wtedy okazało się, że Vistal jest nad przepaścią, utracił płynność finansową, sąd zgodził się na sanację. Akcje spółki spadły do kilkudziesięciu groszy, co w praktyce oznaczało, że inwestorzy zwątpili w to, że spółkę uda się uratować.

Ale zarząd Vistalu się nie poddał. We wtorek poinformował o złożeniu do sądu planu restrukturyzacji. Inwestorów on zachwycił – uwierzyli, że jest wiarygodny i możliwy w realizacji. Rzucili się do kupowania akcji Vistalu w środę i dalej są na zakupach, co potwierdzają silne wzrosty ich cen w czwartek i w piątek.

Notowania spółki Vistal na GPW.Notowania spółki Vistal na GPW. Investing.com

Plan restrukturyzacji nosi efektowny tytuł „Budujemy mosty” i opiera się na trzech filarach. Po pierwsze, firma będzie bezpośrednio kontrolowała cały cykl produkcyjny (produkcja w ramach jednego podmiotu), a nie zlecała wiele spółkom zależnym, jak to było w przeszłości. Zatrudni do tego zarówno średnią kadrę kierowniczą do bezpośredniego nadzoru produkcji, jak i pracowników produkcyjnych. - Koncentracja aktywności gospodarczej w jednym podmiocie pozwoli na lepszy monitoring, niższe koszty oraz rezygnację z działalności dodatkowych, które zostały uznane na obecnym etapie za zbędne. W ten sposób wyeliminowany zostanie szereg zagrożeń, które przyczyniły się do obecnej sytuacji Dłużnika – czytamy w planie.

Po drugie, Vistal skoncentruje się na tym, na czym zna się najlepiej. Będzie wykonywał „prefabrykację oraz montaż konstrukcji stalowych (głównie konstrukcji mostowych):, a nie zajmował się np. budowaniem fragmentów dróg, co zdarzało się w przeszłości.

Czytaj więcej: PKN Orlen – po zmianach personalnych – kolejny dzień mocno traci na giełdzie. 

Skandynawia i kolej

No i po trzecie Vistal chce działać głównie na rynku skandynawskim oraz w Polsce przy konstrukcjach mostów kolejowych. W Szwecji i w Norwegii firma jest już rozpoznawalna. - Od 2011r na rynek skandynawski dostarczono ponad 55 obiektów z segmentu infrastruktury (obiekty mostowe, kładki oraz elementy takie jak balustrady, ekrany akustyczne) o łącznej wartości ponad 300 mln zł – czytamy w planie.

Vistal zna tamtejsze przepisy, współpracuje z dużymi graczami na rynku budowlanym, wierzy w możliwość wypracowania wyższej marzy niż w Polsce i ceni „bardziej etyczne i przewidywalne relacje biznesowe, preferujące negocjacje w rozwiązywaniu sporów zamiast postępowań sądowych”.

Czytaj więcej: Spadki na giełdach uderzają w złotego. Frank najdroższy od trzech miesięcy. 

Natomiast za budową mostów kolejowych w Polsce przemawia mniejsza konkurencja na tym rynku w porównaniu choćby z rynkiem robót drogowych, duże doświadczenie oraz ambitny program inwestycyjny w kolejnictwie, który ma być realizowany nad Wisłą w najbliższych latach.

Inwestorom zapewne spodobało się również to, że Vistal energicznie zabrał się do wdrożenia nowej strategii. W czwartek np. poinformował o sprzedaży niepasującej do niej spółki zależnej Vist l AB z siedzibą w Göteborgu za 123 tys. korn szwedkich, a kilka dni wcześniej o odstąpieniu od umowy na wykonanie mostu zwodzonego w ciągu drogi wojewódzkiej nr 501 nad Martwą Wisłą w Gdańsku Sobieszewie.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

Więcej o: