Pomysłów na ominięcie zakazu handlu w niedzielę jest coraz więcej, ale to się i tak nie uda. Wszystkie utnie nowelizacja ustawy

Rafał Hirsch
Ustawa o zakazie handlu w niedzielę wchodzi w życiu już za 2 tygodnie, ale niewykluczone, że bardzo szybko zostanie przygotowana jej nowelizacja. Taką możliwość zapowiedziała na konferencji prasowej minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Stanie się tak, jeśli "pojawią się jakieś problemy".

Wymyślanie kolejnych sposobów na ominięcie zakazu handlu w niedzielę staje się w ostatnich dniach prawie, że sportem narodowym. Ustawa wprowadzająca zakaz jest tak nieprecyzyjna i niejednoznaczna, że mniej lub bardziej dziwacznych sposobów na kontynuację handlu w niedziele jest sporo.

ZOBACZ TEŻ: Jak poradzić sobie z zakazem handlu w niedziele? Prezes Top Secret rzuca osobliwy pomysł

Oczywiście wprowadzanie tych forteli w życie przez przedsiębiorców będzie się wiązało z ryzykiem konfliktu z władzą, więc zapewne większość pozostanie tylko na papierze. Ale jeśli jednak faktycznie pojawią się jakieś powszechnie wykorzystywane metody ominięcia zakazu, to rząd doskonale wie, jak je zlikwidować.

Minister Rafalska powiedziała w czwartek na konferencji prasowej, że jeżeli pojawią się jakieś „problemy wynikające z ustawy” to zostanie ona znowelizowana. Minister dodała, że praktyką w Polsce jest, że ustawa jeszcze nie weszła w życie, a już „wszyscy główkują, jak te przepisy zręcznie obejść”. Ze słów pani minister można wywnioskować, że skuteczną bronią przeciwko obchodzeniu zakazu ma być najpierw obserwacja tego, w jaki sposób się ją naprawdę omija, a potem szybkie uchwalenie nowelizacji ustawy, która będzie celować właśnie we wszystkie metody unikania zakazu.

ZOBACZ TEŻ: Wstęp do Biedronki tylko z biletem kolejowym? To nie żart. To kolejny sposób na obejście zakazu handlu 

Ustawa wchodzii w życie 1 marca. Pierwsza niedziela po tej dacie, czyli 4 marca będzie „handlowa”, ale w kolejną, 11 marca sklepy mają być już zamknięte.

Kiedy podobną ustawę wprowadzano parę lat temu na Węgrzech, wtedy pierwszą reakcją sieci handlowych było wydłużenie pracy w piątki i soboty do północy. Tam rząd wycofał się z pomysłu ograniczania handlu po trzynastu miesiącach. U nas na razie w planach jest tylko nowelizacja uszczelniająca zakaz.

Sklep w Szwecji ma towar i klientów, ale nie ma kasjerów. Ani jednego

Więcej o: