Mocne podwyżki płac na początku roku. "Nierównowaga na rynku pracy będzie narastać"

GUS podał nowe dane o wynagrodzeniach. Przeciętna płaca w Polsce wzrosła w styczniu o 7,3 proc. Eksperci zwracają uwagę, że może to mieć wpływ na inflację.

GUS: płace w górę

Jak wylicza Główny Urząd Statystyczny, przeciętne wynagrodzenie w Polsce w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w styczniu 4588,58 zł brutto. To oznacza wzrost w ujęciu rok do rok o 7,3 proc., czyli w takim samym tempie, jak w grudniu (w porównaniu do samego grudnia, czyli w ujęciu miesiąc do miesiąca płace spadły o 7,7 proc. - ale w grudniu w wielu branżach, m.in. w górnictwie, wypłacane są premie).

Styczniowy wzrost jest nieco zaskakujący, bo średnia oczekiwań ekspertów zakładała spowolnienie jego dynamiki do 6,9 proc. Bank Credit Agricole napisał w komentarzu, że "stabilizacja dynamiki płac w styczniu jest dużą niespodzianką". 

Płace podbiły podwyżki w Biedronce?

Nie znamy jeszcze dokładnie struktury tego wzrostu, nie wiemy, które branże za to odpowiadały (pełne dane GUS poda 23 lutego), ale ekonomiści mają swoje podejrzenia. Z jednej strony, na styczniowe wypłaty wpływ mogły mieć znów premie. Z drugiej, jak pisał mBank w komentarzu zapowiadającym dane, roczną dynamikę podbić mógł „efekt kalendarzowy oraz podwyżki w jednej z sieci dyskontów”.

Ta sieć dyskontów to zapewne Biedronka, o czym pisaliśmy tutaj. To zresztą nic zaskakującego, handel to jeden z tych sektorów gospodarki, w których pensje od miesięcy rosną najmocniej - po prostu walczące o pracowników sklepy próbują ich w ten sposób skusić do zatrudnienia albo zatrzymać w pracy.

O wzroście presji płacowej, pisze też Credit Agricole, widać go zresztą w wielu innych danych i raportach, które napływają do nas w ostatnich miesiącach.

Problem na rynku pracy, wzrost inflacji bazowej

Problem ze znalezieniem rąk do pracy zaczyna być coraz bardziej widoczny. "Mimo napływu imigrantów i rosnącej aktywności zawodowej, nierównowaga na rynku pracy będzie w naszej ocenie narastać. Wzrost aktywności zawodowej nie jest w stanie całkowicie 'załatać dziur' w podaży pracy m.in. ze względu na niedopasowanie kwalifikacji osób powracających na rynek pracy do popytu" - pisze w komentarzu do dzisiejszych danych bank PKO BP. Bank zauważa. że płace rosną wraz ze wzrostem inwestycji.

Eksperci zwracają także uwagę na jeszcze jeden wątek. Wraz ze wzrostem płac, rosnąć powinna inflacja bazowa, co ostatecznie powinno wpłynąć na wzrost cen ogółem (choć warto zauważyć inflacja konsumencka składa się też z innych części, w tym bardzo podatnych na zmiany, jak ceny żywności i energii, które mogą na przykład zacząć spadać).

To samo zauważa Raiffeisen. "Wzrost wynagrodzeń przemawia też za
stopniowym przyspieszaniem inflacji bazowej, która naszym zdaniem już w połowie roku zbliży się do 1,5%" - czytamy w komentarzu. 

Czytaj też: Ceny rosną najwolniej od końca wakacji. GUS podał dane o inflacji. Niedługo ten trend może się odwrócić

Razem z danymi o wynagrodzeniach, GUS podał też informacje o przeciętnym zatrudnieniu. Wzrosło ono o 3,8 proc. rok do roku. Warto pamiętać, że te komunikaty nie dotyczą całej gospodarki, a przedsiębiorstw, które zatrudniają powyżej 9 osób - czyli nie uwzględniają najmniejszych firm i sektora publicznego. W styczniu są też one zaburzone przez zmianę próby ankietowanych firm.

Cotygodniowe podsumowanie roku 7/2018. Podcast ekonomiczno - polityczny Rafała Hirscha

Więcej o:
Komentarze (26)
GUS: wynagrodzenia w styczniu wzrosły o 7,3 proc. rdr. Eksperci: to wpłynie na inflację bazową
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 20 razy 8

    Nagrody i premię wszystkich misiów, pociotków, szwagrów i aparatczyków robią różnice.

  • Dariusz Koszkul

    Oceniono 19 razy 7

    podblily bo górnicy dostali 13 a czesc z nich 14 pensje i deputat weglowy oraz ministerki dostaly po srednio 60 tys nagrody.. ja niestety nie znam nikogo komu wzrosly pensje. wzrosly cenyw sklepach, podatki, prad i oplaty za mieszkanie - ale pensje nie.

  • punter

    Oceniono 7 razy 5

    www.oszuscipodatkowi.com

    może w Ptaku coś drgnęło :)))))))))

  • bugaboo

    Oceniono 4 razy 4

    Przestancie juz pisac te bzdury. Gdzie rosna place? W ministerstwie?

  • pakol

    Oceniono 4 razy 4

    A co mają do tego górnicy zus oraz sejmowcy oraz ich sługusy podbijają bilans zarobkowy a takich misiewiczów niewiadomo ilu jest obecnie

  • marcin papiewski

    Oceniono 3 razy 3

    Niestety mylne są tu pojęcia , bo przeciętne wynagrodzenie w Polsce to 2100 zł. brutto , czyli najniższe , a 4588 zł. , to średnie

  • Oceniono 3 razy 3

    Ludzie skączcie z tymi podwyżkami już mnie krew zalewa jak zarabiałem 6lat temu tak dalej zarabiam nie bede pisał ile ale jako konserwator na Uniwersytecie Śl.zbyt mało i do tego nic sie nie szykuje na ten rok być może i cięcia w płacach.Dziękuje naszemu p.Gowinowi.

  • ds215

    Oceniono 3 razy 3

    Kto dostaje te podwyżki, bo w warszawie płace na pozi9omie 1700 zł na miesiąc?

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 5 razy 3

    Nierówności narosły już dawno. Za Bieńkowskiej trudno byo znaleźć wyksztaconych i z fachowymi zdolnościami pracowników do ministerstw na kierownicze stanowiska za wynagrodzenie poniżej 6tys. z. Przyszło pisslamstwo i co zrobiło? Na stołki wsadziło swoje rodzinki po zawodówkach i dało im większe pieniądze. Pissożyty spoeczne typu baszczakowatego wzięły po 80tys. zł premii. Tymczasem biedni ludzie pracują w firmach i niestety obce koncerny na wynagrodzenia-jako koszt wyznaczają budżet maksimum 10% obrotów firmy, w tym muszą się zmieścić płace dyrektora, kierowników i zwykłych pracowników. Gdyby tak zrobili w Londynie to byłby permanentny strajk wszędzie! Bolandia jest przykrym miejscem do życia niestety.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX