Eurocash, największy hurtownik w Polsce, zaliczył najgorszy rok w historii. Oszukali go na podatku VAT

Marcin Kaczmarczyk
Środa to nie był szczęśliwy dzień dla właścicieli akcji Eurocashu. Akcje dostawcy żywności, chemii i innych artykułów do takich sieci jak m.in. Lewiatan, Delikatesy Centrum i Groszek, straciły aż 10,37 proc. Inwestorom bardzo nie spodobał się najnowszy raport spółki.

Po raz pierwszy w historii Grupy Eurocash na polskiej giełdzie zamiast zysku pojawiła się strata. Hurtownik zakończył ubiegły rok stratą na poziomie aż 29,6 mln zł. Rok wcześniej był zysk wysokości 190 mln zł. Reakcja inwestorów była natychmiastowa.

Notowania spółki Eurocash na GPWNotowania spółki Eurocash na GPW Investing.com

Co ciekawe, zyski zniknęły mimo rosnących przychodów. Te w ubiegłym roku urosły o niemal 10 proc., do imponujących 23,27 mld zł. To, tak przy okazji, mówi nam jak wielki jest Eurocash – firma dostarcza produkty do mniej więcej co czwartego sklepu spożywczego w Polsce.

Oszustwo z podatkiem VAT

Straty udałoby się uniknąć, gdyby Eurocash nie padł ofiarą oszustwa związanego z wyłudzeniem podatku VAT.

- W okresie od marca do sierpnia 2017 r. przeprowadzono obszerne i szczegółowe badanie rozliczeń VAT przez Eurocash S.A. Badanie obejmowało rozliczenia dokonywane w latach 2013 – 2017. Wykazało ono, iż Eurocash S.A. była wykorzystywana w mechanizmie wyłudzania VAT przez grupy podmiotów zewnętrznych w transakcjach dotyczących wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów – czytamy w najnowszym raporcie spółki.

Wynik badania wykazał ponadto, że Eurocash może być zobowiązana do uregulowania na rzecz skarbu państwa zobowiązania w podatku VAT. Dość znacznego – jego wysokość wg szacunków spółki może sięgnąć nawet 121,45 mln zł.

Spółka uiściła na rachunek bankowy urzędu skarbowego w Poznaniu kwotę 95,75 mln zł tytułem zabezpieczenia zapłaty ewentualnego zobowiązania w podatku VAT. Zawiadomiła też o możliwości popełnienia przestępstwa prokuraturę – jeszcze w sierpniu – i ta, 30 stycznia tego roku, rozpoczęła śledztwo.

Czytaj więcej: Sieć Piotr Paweł wspomoże spółka inwestycyjna z GPW. Inwestor branżowy dalej poszukiwany.

Pensje w górę i inwestycje

Jednak problem z „vatowskim” oszustwem to nie wszystko. Eurocash wydał też więcej pieniędzy w ubiegłym roku na pensje dla pracowników. Na wyniki spółki wpłynęła zarówno podwyżka płacy minimalnej o 150 zł do 2 tys. zł brutto miesięcznie oraz stawki godzinowej do 13 zł, jak i zmiana warunków na całym rynku pracy – o pracowników jest coraz trudniej i nie zawsze chcą pracować za najniższe dopuszczalne stawki.

Firma poniosła również niemałe koszty prowadzonych inwestycji i restrukturyzacji. Na inwestycje w środki trwałe wydano 162 mln zł - rok wcześniej było 136 mln zł, a na zakupy udziałów w innych spółkach 93 mln zł - rok wcześniej 77 mln zł.

55 sklepów niedawno przejętej sieci EKO przeszło rebranding na Delikatesy Centrum, zamknięto 10 hurtowni Cash&Carry, przygotowano się na przejęcie sieci Mila.

Czytaj więcej: Koniec z dyskryminacją w sieci. Będzie zakaz geoblokowania przez sklepy internetowe.

Ambitne plany 

Eurocash zakłada, że ten rok i kolejne będą lepsze. Restrukturyzacja i dynamiczny rozwój sieci współpracujących z hurtownikiem będą kontynuowane.

Do 2023 roku spółka chce między innymi otworzyć 900 nowych sklepów Delikatesy Centrum – część z nich zbuduje od zera, część uruchomi we współpracy z franczyzobiorcami, a część to będą supermarkety po zmianie marki przejęte od innych podmiotów.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

Veit Stutz: Zamiast wciąż szukać nowych wyzwań, lepiej dłużej zostać na danym stanowisku i wgryźć się w temat [NEXT TIME]