Zakaz handlu w niedziele i kontrole w sklepach. Ministerstwo: możliwe o każdej porze dnia i nocy

Zakaz handlu realnie po raz pierwszy odczujemy w najbliższą niedzielę, 11 marca. Państwowa Inspekcja Pracy zapowiada kontrole. Rzeczniczka PiS-u Beata Mazurek zwróciła się z apelem do wyborców w tej sprawie.

Ustawa zabrania handlu w niedziele w sklepach, choć jednocześnie dopuszcza wiele wyjątków. Nieprzestrzeganie zakazu to dla przedsiębiorcy ryzyko  grzywny - od 1 tys. do 100 tys. zł.

Inspektorzy sprawdzą donosy

To, czy sklepy łamią prawo, będzie sprawdzać Państwowa Inspekcja Pracy. W niedziele objęte zakazem w każdym powiecie inspektor będzie pełnić dyżur. Jego zadaniem będzie sprawdzanie zgłoszeń w tej sprawie. Przypadek łamania zakazu będzie mógł zgłosić każdy - dzwoniąc na specjalne numery telefonów, które mają zostać zamieszczone na stronach internetowych okręgowych inspektoratów pracy.

- Jeżeli zgłoszeń będzie dużo, wówczas w kolejnych dniach będą one weryfikowane. Inspekcja ma bowiem możliwości, by na podstawie dokumentacji pracowników, zeznań świadków, rejestrów kasowych sprawdzić, w jakich dniach sklep prowadził działalność i czy nie naruszano w nim przepisów ustawy o ograniczeniu handlu - mówi Wiesław Łyszczek, główny inspektor pracy. Podkreślał jednocześnie, że intencją PIP nie jest "bezrefleksyjne nakładanie kar za łamanie zakazu".

Zakaz handlu i kłopoty z interpretacją przepisów

To ważne, bo w ustawie jest wiele wyjątków, których jednoznaczna interpretacja może sprawiać trudności, także samej Państwowej Inspekcji Pracy. Dużo emocji budzi na przykład kwestia sklepów przy dworcach. Teoretycznie, zgodnie z ustawą, handel na dworcach jest dozwolony we wszystkie niedziele, ale musi być on bezpośrednio związany z obsługą podróżnych. Do tego pojawiają się pytania dotyczące przydworcowych galerii handlowych. PIP wskazuje, że kluczowe w tych przypadkach jest określenie po pierwsze granicy dworca, a po drugie rozstrzygnięcie, czy handel w danym sklepie rzeczywiście jest bezpośrednio związany z obsługą podróżnych. Inspekcja nie jest jednak w stanie przedstawić jednej interpretacji, która obowiązywałaby we wszystkich przypadkach, każdą sprawę musi badać osobno.

Pisaliśmy na ten temat tutaj: Biedronka na dworcu otwarta w niedziele z zakazem handlu? PIP twierdzi, że jest taka możliwość

Część wątpliwości PIP i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rozwiało, publikując odpowiedzi na pytania przedsiębiorców. Jednym z nich była kwestia tego, co dokładnie zakazuje ustawa. Mianowicie zakaz obejmuje "handel oraz wykonywanie czynności związanych z handlem" oraz "powierzanie pracownikowi lub zatrudnionemu wykonywania pracy w handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem".

Zakaz handlu - czego dotyczyZakaz handlu - czego dotyczy źródło: Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni

W opublikowanej interpretacji czytamy, że "Do czynności bezpośrednio związanych z handlem, nie można zaliczyć np: - ochrony obiektu, - sprzątania obiektu przez ekipę sprzątającą, - prac konserwatorskich i serwisowych związanych z obsługą sprzętu. Za obejście ustawy należałoby uznać powierzanie powyższych czynności w ramach dodatkowych obowiązków pracownikom lub zatrudnionym wykonującym w placówce handlowej od poniedziałku do soboty handel lub inne czynności związane z handlem.".

Wśród 32 wyjątków znalazł się też handel w sklepach prowadzony przez przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną, "wyłącznie osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek" PIP precyzuje, że może on poprosić o pomoc członków rodziny. Ale te osoby nie mogą być pracownikami lub zatrudnionymi u tego przedsiębiorcy i pracować odpłatnie w inne dni tygodnia. Tylko to rodzi dalsze pytania - kogo można uznać za członka rodziny - tylko najbliższych, jak żona czy dzieci?

Czytaj też: To miał być świetny pomysł na ominięcie zakazu handlu w niedziele. Jest zdecydowana reakcja Ministerstwa Pracy

Sytuacji, które są nieprecyzyjnie określone w ustawie jest więcej, co tworzy ryzyko niezamierzonego łamania przepisów. Na razie część przedsiębiorców, otwierając sklepy w niedziele objęte zakazem, będzie stąpać po dość niepewnym gruncie.

Przy tej okazji warto wspomnieć wpis rzeczniczki Prawa i Sprawiedliwości, Beaty Mazurek, która na Twitterze zaapelowała do wyborców. 

MRPiPS: kontrole w dzień i w nocy

Tuż przed wejściem w życie ustawy, 28 lutego, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podało, że inspektorzy PIP "są uprawnieni do przeprowadzania kontroli bez uprzedzenia i o każdej porze dnia i nocy". Rząd zapowiada, że jeśli pojawi się taka potrzeba, ustawa będzie nowelizowana. Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność" zapowiedział, że związkowcy wykorzystają wszelkie dostępne sposoby i naciski, by przepisy zmienić, tak, by nie można ich było obchodzić.

Niedziele z zakazem handluNiedziele z zakazem handlu gazeta.pl