Bank Światowy: Polska oferuje największe możliwości dla firm i pracowników

Piotr Skwirowski
Kraje północnej Europy, Niemcy, Estonia, Łotwa oraz Polska oferują największe możliwości firmom i pracownikom - przekonuje Bank Światowy. UE musi jednak poprawić edukację młodych i lepiej wspierać firmy, by zatrzeć nierówności między krajami południa i północy.

Bank Światowy tłumaczy, że w krajach Europy Północnej, w Niemczech, Estonii, na Łotwie i w Polsce zdecydowana większość młodych - w tym pochodzących z gorzej sytuowanych środowisk - posiada podstawowe umiejętności czytania i interpretacji, matematyczne oraz rozumowania w naukach przyrodniczych (oceniane w międzynarodowym badaniu 15-latków - PISA). Z kolei firmy mają dobre warunki do rozwoju, o czym świadczyć ma ranking „Doing Business” - tak wynika z nowego raportu Banku Światowego.

Postęp technologiczny pogłębia nierówności

Bank Światowy zwraca jednak uwagę, że postęp technologiczny może sprawić, iż najbiedniejsze kraje w Europie, regiony słabiej rozwinięte czy niewykwalifikowani pracownicy pozostaną w tyle, co dodatkowo pogłębi nierówności gospodarcze w Unii.

- Postęp technologiczny wspiera najlepiej zarabiających pracowników i najlepsze firmy w dobrze rozwiniętych regionach. Gdzie indziej z kolei - w słabszych regionach - przyczynia się do większego bezrobocia i biedy – pisze Bank Światowy w raporcie „Growing United: Upgrading Europe’s Convergence Machine” .

Bank zwraca uwagę, że w ciągu ostatnich 15 lat, liczba prostych, wymagających niższych kwalifikacji miejsc pracy skurczyła się w Unii Europejskiej o ponad 15 proc. O tyle samo z kolei zwiększyła się liczba kreatywnych i analitycznych stanowisk. I trend ten z roku na rok przyspiesza. - Kraje Unii powinny robić więcej na rzecz wspierania umiejętności pracowników, przygotowując ich do nowych miejsc pracy powstających na szybko zmieniającym się rynku. Dzięki temu poprawiłaby się jakość życia, także w słabiej rozwiniętych krajach i regionach – przekonuje Bank Światowy.

„Unia Europejska to wyjątkowy przykład „maszyny konwergencji” od ponad 60 lat napędzającej wzrost gospodarczy i dobrobyt ludzi oraz firm w Europe. Ale to nie jest dane raz na zawsze. Stąd potrzeba konkretnych działań, tak aby wszyscy z tego postępu korzystali – mówi cytowana w komunikacie Banku Światowego jego szefowa Kristalina Georgieva. - Aby rozwój był dalej możliwy, ludzie powinni mieć umiejętności pozwalające korzystać z istniejących możliwości. Większy dostęp do edukacji i szkoleń, w połączeniu z lepszym otoczeniem biznesu pozwoli utworzyć więcej miejsc pracy dla większej liczby ludzi – dodaje Kristalina Georgieva.

Edukacja w wielu krajach kuleje

Bank Światowy zwraca uwagę, że choć poziom wykształcenia zwiększył się w całej UE, to nadal jest za dużo młodych ludzi, którzy nie nabywają podstawowych umiejętności poznawczych. W latach 2000-15 we wszystkich krajach Unii, z wyjątkiem Litwy, znacząco w wzrósł udział osób z wyższym wykształceniem. W najnowszej edycji PISA, Finlandia, Irlandia i Estonia należały do najlepszych na świecie.

Ale – jak twierdzi Bank Światowy – w kilku krajach UE sytuacja wygląda znacznie gorzej. W całej UE wielu młodych ludzi zbyt wcześnie kończy naukę, zbyt szybko opuszcza szkoły i nie zdobywa przez to podstawowych umiejętności poznawczych. - W połowie krajów Unii 20 proc. 15-latków nie zdobywa podstawowej umiejętności czytania ze zrozumieniem oraz umiejętności matematycznych. Na Malcie, w Hiszpanii, Rumunii i na Słowacji problem ten dotyczy przeszło 1/3 młodych ludzi – wylicza Bank Światowy.

Bank przekonuje, że w tej sytuacji kraje UE powinny zreformować swoje systemy edukacji. Chodzi o to, by przyszli pracownicy mieli równy dostęp do kształcenia i zatrudnienia, dzięki czemu w przyszłości mieliby szanse konkurować na nowoczesnym rynku pracy. - Niewykwalifikowani pracownicy są najbardziej narażeni na negatywne konsekwencje zmian na rynku pracy – zauważa Bank Światowy.

Przedsiębiorczość trzeba wspierać

W swoim raporcie Bank przekonuje również, że można zrobić więcej, aby wspierać europejską przedsiębiorczość.

- Rosnąca w ciągu ostatnich 20 lat różnica w produktywności pomiędzy południową a północną Europą ilustruje wyzwania z jakimi boryka się obecnie kontynent. Od końca lat 90. do dziś, wzrost produktywności w Europie północnej zwolnił z 2 procent do 1,5 procent, zaś w Europie południowej to spowolnienie jest dwa razy szybsze – zauważa Bank Światowy.

Jego zdaniem uciążliwe regulacje w wielu krajach środkowej i południowej Europy sprawiają, że firmy nie chcą się rozwijać, zatrudniać pracowników i inwestować.

- Poprawa otoczenia biznesu w UE pozwoliłaby firmom rozwijać się także na szczeblu regionalnym, dzięki innowacjom i nowym technologiom. W Grecji, Włoszech, Słowacji czy Hiszpanii, małe firmy zatrudniają 40 procent pracowników – twierdzi Bank Światowy.

UE potrzebuje równego rozwoju

- Unia Europejska rozwija się, ale Europejczycy nie rozwijają się solidarnie. Nasz raport podkreśla potrzebę tworzenia lepszych warunków dla pracowników i firm, aby mogli skorzystać z możliwości, jakie daje europejska maszyna konwergencji – mówi cytowany w komunikacie Arup Banerji, Dyrektor Regionalny Banku Światowego na Unię Europejską. -Wiele krajów, szczególnie na północy Unii, oferuje możliwości dla zrównoważonego rozwoju. Potrzeba reform, aby stworzyć podobne warunki w krajach i regionach, które są obecnie z tyłu – dodaje.

Veit Stutz: Zamiast wciąż szukać nowych wyzwań, lepiej dłużej zostać na danym stanowisku i wgryźć się w temat [NEXT TIME]

Więcej o: