Wojna handlowa to już fakt? Donald Trump zdecydował o wprowadzeniu ceł. Oberwać może też Polska

Piotr Skwirowski
Prezydent USA Donald Trump zdecydował w czwartek o wprowadzeniu ceł na import stali i aluminium. Wyłączone będą Kanada i Meksyk. Inne kraje mogą negocjować z USA zwolnienie z ceł. UE i Chiny już zapowiadają kroki odwetowe.

Stany Zjednoczone wprowadzą 25-proc. cło na import stali i 10-proc. na import aluminium, zdecydował w czwartek prezydent USA Donald Trump.

Nie pomogły protesty i groźby odwetu ze strony partnerów handlowych. Na nic krytyka wewnątrz partii republikańskiej i ostrzeżenia, że ruch ten zaszkodzi amerykańskim firmom i konsumentom. Amerykańskiego prezydenta nie powstrzymała też dymisja jego głównego doradcy ekonomicznego. USA wprowadzą cła „w obronie amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego”.

Czytaj więcej: Trump nie mógł wymyślić nic głupszego niż wojna handlowa z resztą świata

- Musimy chronić i budować nasz przemysł stalowy i aluminiowy, jednocześnie wykazując dużą elastyczność i współpracę w stosunku do tych, którzy są prawdziwymi przyjaciółmi i traktują nas uczciwie zarówno w handlu, jak i wojsku – tłumaczył Donald Trump.

Są wyjątki, mogą być wyłączenia

Wielu obserwatorów spodziewało się, że Trump odłoży decyzję, pod pretekstem dania czasu prawnikom na jej dopracowanie. Nic takiego się jednak nie stało. Prezydent się nie zawahał i w czwartek ogłosił swoją decyzję o wprowadzeniu ceł.

Równocześnie jednak amerykański prezydent zdecydował, że cła nie obejmą stali i aluminium z Kanady i Meksyku. Zapowiedział też, że o takie zwolnienie ubiegać mogą się inne kraje, tu jednak każdy przypadek rozpatrywany będzie oddzielnie.

Plan Trumpa skrytykował przeszło 100 Republikanów. Przekonywali, że stracą na tym amerykańskie firmy, że w związku z tym będą zwalniać pracowników. Wyższe cła, to także wyższe ceny dla konsumentów i ograniczenie krajowej konsumpcji. Do dymisji podał się w tym tygodniu doradca ekonomiczny prezydenta Gary Cohn.

Czas na wojny handlowe?

Partnerzy handlowi zapowiadają kroki odwetowe. W czwartek, jeszcze przed ogłoszeniem decyzji Trumpa, minister spraw zagranicznych Chin, Wang Yi, zagroził „uzasadnioną i konieczną reakcję" na działania USA zmierzające do wywołania wojny handlowej.

Wang wezwał Stany Zjednoczone do współpracy z Chinami w sprawie rozwiązania problemów w amerykańsko-chińskiej wymianie handlowej. - Wojna handlowa nigdy nie była właściwą drogą do rozwiązania problemu, zwłaszcza w warunkach globalizacji - mówił chiński minister spraw zagranicznych. Dodał, że ten konflikt zaszkodzi wszystkim.

Chiny to największy partner handlowy USA. W zeszłym roku deficyt w handlu między Chinami a Stanami Zjednoczonymi sięgnął rekordowych 375,2 mld dolarów. Ekonomiści tłumaczą go głównie siłą amerykańskiej gospodarki, dzięki której konsumenci w USA mogli sobie pozwolić na kupowanie większej ilości zagranicznych towarów, elektroniki, ubrań, itp. W ten sposób USA znacznie więcej z Chin importowały, niż do nich eksportowały. Teraz to właśnie w Chiny najmocniej mają uderzyć amerykańskie cła.

Ale akcją odwetową zagroziła też Unia Europejska. Ostrzegła, że wprowadzi własne cła w wysokości 25 proc. Mogą objąć kultowe amerykańskie marki i produkty m.in. motocykle Harley Davidson, jeansy Levis, burbona czy masło orzechowe.

Oberwać może też Polska

Nie ma wątpliwości, że amerykańskie cła rykoszetem uderzą w Polskę. Wprawdzie nasz eksport stali do USA to tylko 9 tys. ton, jednak mocniej odczuje je nasz główny partner handlowy, czyli Niemcy. W przemyśle stalowym u naszych zachodnich sąsiadów pracuje blisko 85 tys. ludzi. Tamtejsi przedsiębiorcy przemysłowi szacują, że wojna handlowa USA z UE może osłabić tempo niemieckiego wzrostu o 1 proc. PKB.

Część ekonomistów już dziś ostrzega, że jeśli konflikt będzie się zaostrzał, a akcje odwetowe będą przybierać na sile, to sytuacja może wymknąć się spod kontroli, rozchwiać gospodarkę światową i doprowadzić do kryzysu globalnego.

Książki o Donaldzie Trumpie są dostępne w formie ebooków w Publio.pl

Niedziele handlowe 2018 - w te dni sklepy będą zamknięte