Agencja Moody's trochę jak socjolog. Wskazując słabe punkty Polski, pisze o podziałach w społeczeństwie

Rafał Hirsch
Agencja ratingowa Moody's podniosła prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski. W swojej najnowszej ocenie wskazuje na mocne i słabe strony naszego kraju. Wśród tych słabych zaskakuje wskazanie nie tylko na ryzyko polityczne, lecz także na podziały w społeczeństwie

Mocne i słabe strony Polski

Polskie plusy zdaniem Moody’s to na przykład prężność polskiej gospodarki wynikająca z jej wielkości i konkurencyjności. Kolejną mocną stroną są solidne wskaźniki gospodarcze. Agencja wskazuje, że możemy je osiągać dzięki pilnowaniu inflacji i regułom fiskalnym, a także walucie, której kurs może się zmieniać na wolnym rynku.

Z kolei nasze minusy to relatywnie wysoki poziom długu publicznego w porównaniu do innych krajów z tym samym ratingiem. Problemem może być też wysokie zadłużenie zagraniczne (nie tylko publiczne, ale też dług przedsiębiorstw). Moody’s jako ostatni słaby punkt Polski wskazuje ryzyko polityczne oraz nierówności i podziały w społeczeństwie.

O ile do uwag w sprawie poziomu długu i ryzyka politycznego mogliśmy się już przyzwyczaić, o tyle kwestia podziałów społecznych (societal divides) w tekście o wiarygodności finansowej państwa może zaskakiwać.

Fragment opinii agencji Moody's o PolsceFragment opinii agencji Moody's o Polsce źródło: Moody's Investors Service

Moody’s wspomina też o „wyzwaniach związanych z siłą instytucjonalną”. Agencje ratingowe wspominają o problemach z instytucjami państwa w Polsce od czasu politycznego zamachu na niezależność Trybunału Konstytucyjnego w 2016 roku. Wg Moody’s reforma sądownictwa sprowadza ryzyko osłabienia niezależności systemu sądownictwa, osłabienia mechanizmów kontroli i równowagi oraz praworządności, co może potencjalnie wpłynąć na ocenę siły instytucjonalnej kraju.

Lepsze prognozy

Jednak zdaniem Moody’s to wszystko w najbliższym czasie nie będzie wpływać na to, co dla agencji ratingowej i inwestorów finansowych najważniejsze, czyli na tempo wzrostu gospodarczego w Polsce. Moody’s właśnie podniósł swoje prognozy dla Polski w tej sprawie. Nasze PKB ma rosnąć w tym roku o 4,3 procent, a w 2019 o 4 procent. Wcześniej agencja prognozowała odpowiednio 3,5 procent i 3 procent wzrostu. Zmiana prognozy jest więc bardzo znacząca.

Druga kluczowa sprawa, czyli deficyt w finansach publicznych, także nie powinien sprawiać niemiłych niespodzianek. W tym roku ma być na poziomie 1,8 procent PKB, a w 2019 2,3 procent PKB. To poziomy uznawane za bezpieczne. Unia Europejska wymaga, aby deficyt w finansach publicznych nie przekraczał 3 procent PKB. Ważne jest też to, że przy takim deficycie i szybkim wzroście PKB poziom długu publicznego ma się stopniowo obniżać i dojść do 50,9 procent PKB w 2019.

Moody’s zastrzega jednak, ze wszystkie prognozy opierają się na założeniu, że nie dojdzie do zaostrzenia konfliktu Polski z władzami Unii Europejskiej.

BBC pojechała do 'twierdzy PiS' i pyta, co znaczy być Polakiem. Na reakcję nie trzeba było długo czekać