Wygrali Amerykanie. Przegrali Polacy i Chińczycy. Wybrano konsorcjum, które zbuduje nową elektrownię w Ostrołęce

Spółka Elektrownia Ostrołęka wybrała konsorcjum GE Power i Alstom Power System jako generalnego wykonawcę nowego bloku energetycznego o mocy ok. 1000 MW. Nie jest jednak pewne, czy na pewno te firmy go zbudują.

Koncerny energetyczne Energa i Enea podały w komunikatach w czwartek, że Elektrownia Ostrołęka rozstrzygnęła przetarg na budowę Elektrowni Ostrołęka C. Prawdopodobnie będzie to ostatnia duża siłownia węglowa, która powstanie w Polsce.

Zwycięzcy przetargu zaproponowali cenę 6,02 mld zł brutto. Złożono w nim trzy oferty. Dwie odrzucone złożyły polskie konsorcjum Polimeksu Mostostalu i Rafako oraz China Power Engineering.

Chińska oferta była najniższa. China Power Engineering zaproponowało zbudowanie nowego bloku za 4,849 mld zł. Polskie firmy zaszalały – zaproponowały kwotę 9,591 mld zł. To bardzo duże pieniądze – wychodzi ponad 9 mln zł za 1 MW, czyli mniej więcej tyle, ile ma kosztować ten sam 1 MW w elektrowni atomowej w Paks na Węgrzech.

Czytaj więcej: Orlen myśli o budowie farm wiatrowych na morzu. Wyda krocie przez restrykcyjne przepisy. 

Niezbędna zgoda rad nadzorczych

W komunikatach Energi i Enei zastrzeżono, że rozstrzygnięcie postępowania nie jest równoznaczne z- wyrażeniem zgody na zawarcie kontraktu z generalnym wykonawcą – do wyrażenia takiej zgody konieczna jest bowiem między innymi uprzednia zgoda rad nadzorczych tych dwóch koncernów energetycznych. Nie jest też równoznaczne z wyrażeniem zgody na wydanie polecenia rozpoczęcia prac  – to z kolei wymaga między innymi uprzedniej zgody wspomnianych rad nadzorczych oraz decyzji walnych zgromadzeń akcjonariuszy Energi i Enei.

Te zgody niekoniecznie muszą okazać się tylko formalnością. Planowany nowy blok w Ostrołęce miał być tańszy – inwestorzy czyli spółki Energa i Enea określiły budżet tutaj na wysokości 4,803 mld zł.

W świecie polskich energetyków podzielone są też zdania dotyczące sensowności jego budowy. Polskie Sieci Energetyczne nie sygnalizowały wcześniej, że nowy węglowy blok w Ostrołęce jest niezbędny z punktu widzenie bezpieczeństwa energetycznego.

Wiadomo za to – o czym pisał między innymi portal Wysokienapiecie.pl, że najbardziej zainteresowani budową bloku są lokalni politycy PiS, zwłaszcza poseł Arkadiusz Czartoryski, przewodniczący sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji. Budowa elektrowni to bowiem między innymi kilka lat boomu dla lokalnych przedsiębiorców i może też przełożyć się na głosy w nadchodzących wyborach samorządowych.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Więcej o: