Amerykanie nakładają sankcje na ludzi Putina. Na liście znani oligarchowie

Marcin Kaczmarczyk
W piątek Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na 12 rosyjskich firm i 24 Rosjan. Wśród nich jest siedmiu oligarchów blisko współpracujących z Putinem.

Nowe sankcje to kara za „złośliwą aktywność” wymierzoną w interesy USA, w tym próbę wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w 2016 roku.

Zamrożone mają być aktywa 17 wysokich rosyjskich urzędników oraz siedmiu oligarchów i 12 firm, które do nich należą lub które są przez nich kontrolowane. Amerykanom nie będzie też wolno robić z nimi jakichkolwiek interesów.

Wśród dotkniętych sankcjami znalazł się np. Oleg Dieripaska, bliski współpracownik Putina, potentat aluminiowy. Pośrednio przez spółkę En+ ma 48 proc. akcji spółki Rusal – jednego z największych producentów aluminium na świecie, którego aktywa znajdują się zarówno w Rosji, jak i poza nią. Forbes wycenia majątek Dieripaski na 6,7 mld dol. – to wg amerykańskiego magazynu 19. najbogatszy Rosjanin. Ponad 10 proc. aluminium produkowanego przez Rusal jest sprzedawanych do USA.

Na liście jest też Wiktor Wekselberg, główny właściciel holdingu Renowa, który chętnie inwestuje w spółki naftowe, produkujące aluminium i telekomunikacyjne. Ma też udziały w kilku szwajcarskich firmach parających się miedzy innymi produkcją precyzyjnych części stosowanych w przemyśle. Forbes wycenia jego majątek na 14,4 mld dol. – to dziewiąty najbogatszy Rosjanin.

Sankcje nałożono też między innymi na Kiryła Szamałowa, jednego z najmłodszych rosyjskich oligarchów i byłego zięcia Putina.

Czytaj więcej: Wojna handlowa? Jeszcze jej nie ma. Na razie to „tylko” ryzykowna gra Trumpa. 

Trzecia duża akcja od połowy marca

Nowe sankcje Amerykanie nałożyli na rosyjskich oligarchów po tym, jak w połowie marca wykonali podobny krok wobec 19 osób i 5 rosyjskich instytucji – o tamtych sankcjach mówiono, że są bardzo ostrożne. Te najnowsze – ogłoszone w piątek – gospodarka Rosji nie odczuje specjalnie, ale ich symboliczna wymowa jest bardzo silna. Amerykanie uderzają tym razem w bliskich współpracowników i przyjaciół Putina.

Nowe sankcje pojawiają się też chwilę po tym, jak Biały Dom wydalił z kraju 60 dyplomatów Rosji w reakcji na próbę otrucia przez Kreml na terenie Wielkiej Brytanii byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córki Julii.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

Więcej o: