Kultowa Hoop Cola po 20 latach może zniknąć z rynku. Producent szykuje strategię ratunkową

Czeski producent napojów, spółka Kofola CeskoSlovensko, poinformowała, że jeśli planowane przez nią działania nie przyniosą oczekiwanych skutków, obecna na rynku od 20 lat Hoop Cola zniknie ze sklepowych półek.

Polscy konsumenci zaskoczyli Czechów, nasz kraj jest bowiem jedynym, na którego terenie sprzedaż Hoop Coli idzie tak opornie.

Jirí Vlasák, dyrektor generalny Hoop Polska, w rozmowie z "Pulsem Biznesu" nie ukrywa planów spółki. - Od kilkunastu miesięcy restrukturyzujemy biznes w Polsce i pracujemy nad zwiększeniem skali działania. Szukamy tu również ciekawych spółek do przejęcia. Jeśli to wszystko nie przyniesie rezultatów, jednym ze scenariuszy jest wyjście - mówi Vlasák.

Czesi polski rynek napojów określają mianem wymagającego. Konkurują na nim nie tylko ze światowymi gigantami pokroju Coca-Coli czy Pepsi, ale również rodzimym Maspexem czy Hortexem. 

Już w ubiegłym roku sprzedaż napojów pod logo Hoop spadła o prawie 10 proc. w stosunku do 2016 roku.

Jak podaje "PB" w pierwszym kwartale Kofola miała 68 mln CZK straty netto i była ona taka sama jak rok wcześniej. Przychody wzrosły o 6,7 proc. do 1,43 mld CZK. Bez uwzględniania Polski przychody wzrosłyby o 10,9 proc. EBITDA spółki wzrosła do 97 mln CZK wobec 79 mln CZK rok wcześniej.

Marka Hoop Cola istnieje od 1994 roku. W 2016 r. Kofola zamknęła fabrykę w Bielsku Podlaskim, rok później stanęła produkcja w Grodzisku Wielkopolskim. Pracę straciło 36 proc. załogi. Obecnie napój produkowany jest w ostatnim zakładzie mieszczącym się w Kutnie.

+++

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]