To nie żart. Z tego włoskiego miasteczka turyści będą mogli polecieć w przestrzeń kosmiczną

Władze Apulii ogłosiły, że na ich terenie będzie pierwszy we Włoszech port kosmiczny. To pierwsze lotnisko, które będzie obsługiwać loty orbitalne.

Władze regionu Apulia pochwaliły się, że w mieście Grottaglie, położonym w pobliżu Tarentu będzie się mieścił pierwszy włoski (i w zasadzie również europejski) turystyczny port kosmiczny. Lotnisko będzie obsługiwać nie tylko normalny ruch, ale również loty suborbitalne na wysokość do 100 km. Michele Emiliano, przewodniczący regionu powiedział, że władze rozpoczną natychmiast prace, by przystosować lotnisko do tych zadań. Tym samym port w Grottaglie ma stać się ważnym punktem na mapie rodzącej się turystyki kosmicznej.

- Podpiszemy natychmiast kontrakty z liniami lotniczymi, które organizują takie loty" - oświadczył Michele Emiliano.

Władze regionu uważają, że lokalizacja kosmoportu  w tym miejscu przyczyni się do jego rozwoju. Położona na południu Włoch Apulia jest jednym z biedniejszych regionów kraju. Jednak lokalizowanie kosmoportu właśnie w tym miejscu ma sens – włoskie ministerstwo infrastruktury wybierając lokalizację kierowało się również dostępnością zaplecza badawczego i przemysłowego w dziedzinie kosmosu i aeronautyki.

Warto pamiętać, że za loty orbitalne uważa się loty, których orbita w perygeum (momencie największego zbliżenia) wynosi ponad 100 km. Loty do 100 km są lotami suborbitalnymi, nawet jeżeli ich apogeum przekroczyło wysokość 100 kilometrów. Za granicę przestrzeni kosmicznej uważa się Linię Kármána przebiegającą na wysokości 100 kilometrów nad poziomem morza.

Potencjalni przewoźnicy (np. Virgin Galactic) od lat pracują już nad pojazdami umożliwiającymi lot suborbitalny. Spółka mniej lub bardziej pomyślnie testuje kolejne modele przeznaczone do takich lotów i nie wymagające ciężkich rakiet do startu. Najnowszy – VSS Unity jest jednak jeszcze daleki od osiągnięcia suborbitalnych wysokości. W czasie ostatniego testu osiągnął pułap 25,6 km.

Jacek Gadzinowski: Nie trzeba pracować 10 godzin dziennie, żeby osiągnąć sukces [NEXT TIME]

Więcej o: