Znaczny spadek liczby pracowników tymczasowych. Firmy coraz częściej oferują im etaty

Polskie Forum HR (PFHR) podsumowało sytuację na rynku agencji zatrudnienia w pierwszym kwartale 2018 roku, analizując wyniki firm członkowskich, reprezentujących blisko połowę wartości rynku pracy tymczasowej i jednej trzeciej rynku rekrutacji stałych. Wnioski? Jeżeli ktoś chce wynająć pracowników na sezon, to może mieć problem.

Do 106 tys. spadła liczba pracowników tymczasowych zatrudnianych przez firmy członkowskie PFHR. To aż o 11 proc. mniej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Szacunkowo w całej Polsce, w pierwszym kwartale tego roku zatrudnionych było w sumie około 338 tys. pracowników tymczasowych.

Polskie Forum HRPolskie Forum HR 

Mając na uwadze sytuację na rynku pracy, informacja ta nie jest zaskoczeniem. Pracodawcy, w tym również agencje zatrudnienia, mają problemy ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy, a napływ pracowników z Ukrainy niestety nie jest wystarczający, aby te deficyty zredukować. Dodatkowo, pracodawcy częściej oferują stałe zatrudnienie, stąd zwiększony przepływ pracowników z agencji do firm pracodawców użytkowników

– komentuje Agnieszka Zielińska, Kierownik Polskiego Forum HR.

Mniej pracowników, ale pieniędzy więcej

W porównaniu do 1Q 2017 roku obroty agencji pracy tymczasowej należących do PFHR wzrosły o 6 proc. osiągając poziom ponad 892 mln PLN. Ma na to wpływ przede wszystkim wzrost przeciętnego wynagrodzenia w 1Q2018, który jak podaje GUS był
na poziomie ponad 7 proc.

Branża produkcyjno-przemysłowa ma problem

Jak wynika z raportu „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”, polska produkcja przemysłowa w okresie letnim chce zwiększyć zatrudnienie o 23 proc. Do tej pory posiłkowali się pracownikami z Ukrainy lub właśnie agencji pracy tymczasowej, ale w tym roku te rozwiązania już nie są takie oczywiste.

Liczba ofert pracy na rynku sprawia, że poziom rotacji także się nasila. W wyniku tego, część pracodawców nawet nie mając dziś otwartych nowych wakatów jest w permanentnym procesie rekrutacji, aby reagować właśnie na wspomnianą rotację. Poza tym wyciągnięto wnioski z ubiegłorocznego tak zwanego wysokiego sezonu, gdy na skutek braku zasobów część przedsiębiorstw musiała zredukować plany produkcyjne a dziś już co druga firma sygnalizuje takie wyzwanie

- tłumaczy Tomasz Walenczak, ekspert agencji zatrudnienia Manpower.

Polska z prognozą zatrudnienia dla produkcji przemysłowej (+23 proc.) zajmuje czwarte miejsce na tle 26 analizowanych rynków z regionu EMEA (Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki). Najwyższy wynik w regionie uzyskano na Węgrzech i w Rumunii – po +28 proc.

+++

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]

Więcej o: