W wakacje bramki na A1 zostaną podniesione nawet na 45 minut w razie zatoru. Kierowcy pojadą za darmo

Decyzję o podniesieniu bramek na A1 w razie wakacyjnych korków wydał minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Szansę na darmowy przejazd kierowcy będą mieli we wszystkie weekendy między 22 czerwca a 2 września.

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", jeśli czas oczekiwania w punktach poboru opłat przekroczy 25 minut, szlabany zostaną podniesione na pół godziny. Jeśli korek będzie większy, szlabany będą otwarte 45 minut.

Tyle czasu zdaniem Ministerstwa Infrastruktury wystarczy, żeby przynajmniej chwilowo zlikwidować zator na autostradzie łączącej północ z południem kraju. Bramki będą mogły być otwarte od piątku od godz. 16 do niedzieli do godz. 22 i dodatkowo 15 sierpnia od godz. 0 do 22.

Przejazd odcinkiem z Torunia do Gdańska kosztuje 30 zł, ale w takim wypadku kierowcy nic nie zapłacą.

Zarządcą A1 jest prywatny koncesjonariusz, firma GTC. Pobiera ona od Skarbu Państwa opłatę za dostępność, która nie zmniejsza się w czasie otwarcia szlabanów.

Jednak budżet państwa nie bierze całości kosztów jedynie na siebie. Żeby zatory przy bramkach ograniczyć, przez całe wakacje opłata za przejazd samochodem osobowym czy motocyklem tym 150-km odcinkiem A1 zostanie zaokrąglona z 29 zł 90 gr do 30 zł. To ma usprawnić rozliczenia i skrócić zatory.

Bez nowych opłat na bezpłatnych odcinkach

Dodatkowo, jak kilka dni temu zapowiedział minister infrastruktury, jego resort nie planuje wprowadzenia w tym roku podwyżek w systemie poboru opłat za przejazd wybranymi odcinkami dróg krajowych przez samochody o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony.

 - Nie przewidujemy też wprowadzenia opłat na odcinkach, które są obecnie bezpłatne. Nie ma też pomysłu na to, żeby wprowadzić opłaty za przejazd drogami ekspresowymi dla samochodów o masie całkowitej do 3,5 tony, w tym samochodów osobowych - stwierdził minister.

+++

Ewa Błaszczyk: Nie zakładajmy na wstępie, czy będzie sukces czy klapa, tylko zróbmy robotę [NEXT TIME]