Elon Musk znów zwalnia. Po Tesli przyszedł czas na cięcia u producenta paneli słonecznych SolarCity

Robert Kędzierski
Elon Musk tnie zatrudnienie w kolejnej firmie. Chodzi o SolarCity - spółkę zajmującą się "dachówkami słonecznymi".

Elon Musk znów zwalnia - donosi agencja Reutera powołując się na wewnętrzne pismo, do którego dotarła. Według nieoficjalnych doniesień SolarCity, spółka odkupiona przez Muska od swojego kuzyna za 2,6 mld dol., zamknie 14 swoich placówek w dziewięciu stanach. Zajmują się one instalacją "słonecznych dachówek" czy innego rodzaju paneli słonecznych.

Zwolnienia dotkną też pracowników obsługi działu klienta. SolariCity zakończy również współpracę z siecią marketów HomeDepot.

Tesla zawala terminy

W liście rozesłanym do inwestorów spółka ujawnia, że zwiększyła poziom zainstalowanych instalacji do przechowywania energii. Wynik mierzony jest megawatogodzinach - w pierwszym kwartale tego roku wyniósł 373 MWh - o 161 proc. więcej niż w IV kw. 2017 roku.

Czytaj też: Elon Musk zapewnia: dachy ze słonecznych paneli tańsze od tradycyjnych. 

Skąd zatem kłopoty? Podobnie jak w przypadku samochodów Tesla nie wyrabia się z produkcją akumulatorów Powerwall, które są integralną częścią całej instalacji. Przekształcona energia musi bowiem być gdzie zmagazynowana, żeby dało się z niej korzystać całą dobę. Konsumenci czekają więc na akumulatory - instalacji słonecznych zainstalowano tylko w ilości 76 MWh. Wstrzymują się wiec z inwestycjami.

Wkrótce ma być lepiej

Przedstawiciel Tesli zapewnił, że spółka zdaje sobie sprawę z tego, iż opóźnienia są zbyt duże. Zapewnił jednak, że w drugiej połowie roku produkcja Powerwalli ma przyspieszyć i część zaległości uda się odrobić.

Powerwall 2 mają być dostępne jeszcze w tym roku i kosztować 5,5 tys. dolarów. Akumulator wbudowany w ścianę domu ma nie tylko magazynować energię zebraną przez "słoneczne dachówki" ale i zasilać elektryczne samochody Tesli. 

Elon Musk zapowiedział też nie tylko nową wersję akumulatora, ale drugą generację zbierających energię słoneczną dachówek. 

Tesla tnie zatrunienie

Jak już pisaliśmy w zeszłym tygodniu Elon Musk ogłosił cięcia w swojej spółce. Tesla zwolniła 9 proc załogi  - kilka tysięcy osób. Firma zapewnia, że nie chodzi o załogę zajmującą się produkcją Modelu 3. Cięcia nie obniżą więc wydajności, a mają podnieść rentowność. Chociaż w przypadku Tesli trudno o niej mówić, bo spółka przez 15 lat swojego istnienia przynosi same straty. 

O opóźnieniach w produkcji samochodów Elon Musk nie może nawet myśleć, bo w ostatnich miesiącach zwiększał plany produkcyjne. Aktualnie przewidują one wytwarzanie 5 tys. Modeli 3 tygodniowo.

Jeszcze w tym roku udziałowcy zdecydują o połączeniu Tesli i Solar City. Druga ze spółek zajmuje się sprzedażą słonecznych instalacji, druga w zasadzie tylko je montuje i serwisuje. 

***

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]