Komentarze (103)
Pracodawcy sami przychodzą do pracowników. W tych zawodach to praca szuka człowieka
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • 0anna1234-0

    0

    Chciałabym mieć pracę za 2000 netto ale u mnie w mieście to jest niemożliwe bez znajomości. To dobra pensja mi by tyle wystarczyło jeśli chodzi o pracę biurową.

  • sailor2016

    Oceniono 12 razy 0

    Niestety w Polsce cały czas najbardziej pożądane przez pracowników jest zatrudnienie na etacie i za diabła nie dociera do ludzi, że to nic nie daje. Moja żona pracuje na etacie za całkiem niezłą kasę. Ostatnio dostała coroczne wyliczenie ZUS z prognozowaną emeryturą. Wychodzi, że będzie miała 10000 zł emerytury brutto. Wszystkie składki, które odprowadza idą psu w dudę. Państwo to przeżera. Natomiast znajomy już dawno przeszedł na własną działalność i tak zakombinował, że płaci minimalne stawki dla złodziei z ZUS, a właściwie złodziei z rządu (niezależnie od opcji politycznej) i płaci składkę na NFZ. Kasy ma DUŻO i ją odkłada i inwestuje, emeryturę będzie miał około połowę niższą od mojej żony ale ma to gdzieś. Dlatego do póki nie zreformuje się kompleksowo całego systemu to będziemy mieli patologię. Ludzie muszą czuć, że jak odprowadzają jakiekolwiek składki to te pieniądze nie idą w psią dudę.

  • citaobscura

    Oceniono 13 razy -1

    -=-=-=-=-=-=-=-
    To zasługa Balcerowicza...

    Balcerowicza i Tuska.

  • s0nar

    Oceniono 6 razy -2

    Potwierdzam, nie ma tygodnia, żebym np. na LinkedIn nie dostał kilku ofert pracy nawet pomimo tego, że mam zaznaczone, iż obecnie nie poszukuję nowych wyzwań, bo i tak mam już za dużo klientów. Branża oczywiście IT. Na zarobki narzekać nie mogę, bo średnio mam ponad 25k netto miesięcznie, więc tragedii nie ma, choć zawsze mogło by być lepiej. Potwierdzam też, że wiele firm ma trudności w znalezieniu odpowiednich, dobrych pracowników. I nie mówię o jakichś Januszach biznesu oferujących 3000zł brutto, bo więcej można już zarobić na kasie w Lidlu czy innej Biedronce. Mówię o fajnych, seniorskich pozycjach w dobrych firmach oferujących naprawdę dobre zarobki nawet jak na warunki europejskie. Bo czy 15 czy 20k pln brutto na UoP to takie złe zarobki w Polsce? A zawsze można przecież dogadać kontrakt B2B i wtedy wyjdzie jeszcze więcej, podobnie jak więcej zostanie na koncie. Trzeba tylko coś sobą reprezentować i chcieć pracować.

  • a.k.traper

    Oceniono 2 razy -2

    Zasadnicza różnica, która w komentarzach jest widoczna to poszukiwaniespecjalistów a nie siły roboczej podstawowego stopnia. Mam do czynienia z jednymi i drugimi i wiem, że ci, którzy potrafią wiele często odrzucają część ofert gdyż nie daliby rady. Natomiast poziom podstawowy czyli zwykli robotnicy mają bardzo różny poziom przygotowania i odpowiedzialności.
    Wystartowałem od pozycji robotnika, jeszcze w państwowej fabryce i dzięki odwadze w podejmowaniu decyzji oraz ciągłemu kształceniu doszedłem do pozycji, gdzie mam pewne układy i wybieram w zleceniach, w większości mam je z polecenia. W przypadku wsparcia w momentach kryzysowych nawet negocjacje cenowe nie są najważniejsze, bo dla Inwestora liczy się czas i jakość, to są wymierne pieniądze. O zwyczajnych pracach nie chce mi się pisać, bo tam są i ludzie ambitni (to mniejszość) oraz tacy, co przychodzą, bo trzeba zarobić a powiedzenie, że za swoja robotę to nie odpowiadam nie są rzadkością.
    Czy ja mam płacić monterowi tyle co sobie, kiedy pracuję umysłem i korzystam z nawiązanych znajomości popartych solidnoscią? Normalnością w moim środowisku jest nabieranie doświadczenia, uzupełnianie wiedzy i praca na własny rachunek, ja sam często nadaję taki kontakt, by chłopaki zrobili na własną twarz i pozyskali nowych klientów.

  • sailor2016

    Oceniono 8 razy -2

    Przede wszystkim niech geniusze polskiego biznesu zwiększą stawki to sytuacja się odwróci ale wówczas nasza gospodarka nie będzie konkurencyjna do zachodniej gdyż nasza wydajność pracy jest dużo niższa niż na zachodzie i kółko się zamyka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX