Prezes PKO BP: Obecna fala wymiecie banki średnie i małe. Niebawem duże zmiany mogą dotknąć miliony osób

W Polsce jest miejsce na około pięć dużych instytucji finansowych, a obecna fala konsolidacji "wymiecie" z rynku średnie i małe banki - uważa Zbigniew Jagiełło. Taki scenariusz faktycznie nie jest wykluczony.

Jagiełło swoje zdanie wyraził w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Jagiełło nie jest pierwszym, który wieszczy taki scenariusz dla rynku bankowego w Polsce. Ba, prezes PKO BP już wcześniej mówił o tym, że w końcu sektor bankowy w Polsce będzie składał się z kilku – około 5-7 – dużych graczy, a procesy łączenia się banków w Polsce toczy się od kilka lat.

Niemniej wszystko wskazuje na to, że ta "obecna fala konsolidacji" faktycznie przybiera na sile i niebawem (w opinii Jagiełły w najbliższych kwartałach) dużo może się w polskim krajobrazie bankowym zmienić. Plotek o możliwych wyjściach z Polski kolejnych banków jest coraz więcej, a słowa o "wymiataniu" małych i średnich graczy z ust szefa największego banku w Polsce mogą tylko wzmagać spekulacje.

- 10 lat temu pierwszą falę koncentracji wywołał kryzys finansowy, a obecnie fala koncentracji związana jest z wyścigiem technologicznym, który wymaga dużych inwestycji i z presją regulacyjną w zakresie wymogów kapitałowych, prawnych i pro-konsumenckich stawianych bankom – mówi Jagiełło. - Małe organizmy nie są w stanie sprostać tym wymaganiom, a jeżeli się starają, to mają bardzo niski zwrot z kapitałów, co powoduje, że ich właściciele muszą się zastanawiać, czy to dobra alokacja kapitału – dodaje prezes PKO BP.

Co się zmienia, co może się zmienić?

Liczba banków w Polsce stale się kurczy - w ostatnich latach m.in. połączyły się Bank BGŻ i BNP Paribas, Raiffeisen i Polbank, Alior Bank i Meritum Bank oraz BPH (bez kredytów hipotecznych), PKO BP z Nordea Bankiem czy Bank Zachodni WBK z Kredyt Bankiem. - Banku Zachodniego WBK. Niemniej nadal masz rynek jest mocno "rozdrobiony".

Banków uniwersalnych, które Polacy mogą kojarzyć np. z reklam kont osobistych, lokat czy kredytów, wciąż jest około dwudziestu. Do tego dochodzi kilka "marek" bankowych typu T-Mobile Usługi Bankowe dostarczane przez Alior Bank, Orange Finanse - efekt współpracy Orange i mBanku (marka zniknie do końca roku) czy Inteligo albo Envelo Bank - czyli internetowe "odnogi" kolejno PKO BP i Banku Pocztowego. Plus oczywiście cały sektor banków spółdzielczych i SKOK-ów.

Wiele jednak wskazuje na faktycznie nową "falę konsolidacji". Niektóre zmiany już są pewne – Bank Zachodni WBK przejmuje Deutsche Bank, BGŻ BNP Paribas wchłania Raiffeisen Polbank. Inne przejęcia wiszą w powietrzu i się ważą - wkrótce powinna zostać ogłoszona decyzja o chęci połączenia się Pekao i Alior Banku. Prędzej czy później połączą się dwa banki z grupy Leszka Czarneckiego - Getin Noble Bank i Idea Bank. Pojawiają się spekulacje odnośnie sprzedaży Banku Pocztowego PKO Bankowi Polskiemu lub Pekao.

Z Polski zapewne zniknie też Eurobank. Jego właściciel – francuski Societe Generale – bada możliwości sprzedaży, kupnem zainteresowani mają być bankierzy z Banku Millennium, Credit Agricole i Banku Santander (właścicielu BZ WBK – zresztą już we wrześniu zacznie się rebranding i nazwa "Bank Zachodni WBK" zostanie zastąpiona przez "Santander Bank Polska"). A jeśli zakup Eurobanku przez Credit Agricole nie dojdzie do skutku, i ten bank z braku perspektyw na możliwość realnej konkurencji w Polsce może próbować opuścić nasz kraj.

Sześć bankowych gigantów

Oczywiście w dużej mierze to spekulacje, ale robi się ich naprawdę sporo i faktycznie zapewne zwiastują "falę konsolidacji", o której mówi prezes PKO BP. Gdyby doszło do zapowiadanych fuzji, wzmocniłaby się grupa sześciu banków w Polsce z aktywami powyżej 100 mld zł. Byłyby to:

- PKO Bank Polski z aktywami na poziomie obecnie blisko 300 mld zł,
- Pekao (ok. 183 mld zł, ok. 255 mld zł gdyby miał wchłonąć Alior Bank),
- Bank Zachodni WBK (ok. 158 mld zł),
- mBank i ING Bank Śląski (po ok. 130 mld zł)
- oraz BGŻ BNP Paribas, który po sfinalizowaniu przejęcia Raiffeisen Banku będzie dysponował aktywami na poziomie ok. 115 mld zł.

Za ich plecami byłyby nieco mniejsze: Bank Millennium, Getin Bank, Citi Handlowy i raczej małe banki takie jak np. Nest Bank (który też raczej nie będzie chciał pozostawać na mocno skonsolidowanym rynku za wszelką cenę) czy BOŚ Bank (chyba, że jako bank specjalistyczny, kont osobistych dla klientów indywidualnych BOŚ prowadzi raptem ok. 250 tys.). BOŚ Bank jest bankiem państwowym, kontrolowanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło w przytoczonym wywiadzie dla PAP sugeruje, że kierowany przez niego bank "wypisuje się" z przejęć małych i średnich banków. Jagiełło stwierdził, że PKO BP nie jest zainteresowany przejęciem instytucji o aktywach niższych niż 100 mld zł. Czyli - Bank Pocztowy raczej nie, ale gdyby trafił się na sprzedaż gracz pokroju banków z "topu" w Polsce, to wszystko jest możliwe.

Co z klientami?

Ruchy na rynku bankowym w Polsce mogą sprawić, że przymusowo przeniesione do innych banków zostaną miliony osób. Co prawda takie sytuacje nie wiążą się z koniecznością dopełnienia jakichś formalności - nie trzeba aneksować umów, numery kont zostają takie same, karty są sukcesywnie wymieniane itd. – ale z czasem następuje np. ujednolicenie systemów bankowości internetowej czy mobilnej, znikają niektóre placówki itp. i klienci muszą się w tych nowych realiach odnaleźć.

Nie da się wykluczyć – a wręcz jest to prawdopodobne – że mniej banków na rynku przełoży się na mniejszą konkurencję, a to wpłynie na podwyżki cen np. za konta. Z drugiej strony warto przypomnieć, że już od sierpnia każdy bank w Polsce będzie musiał prowadzić tzw. podstawowy rachunek płatniczy, w którym najważniejsze usługi będą musiały być darmowe.

***

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]