Szaleństwo na rynku kredytów mieszkaniowych trwa dalej. Cały czas rośnie liczba wniosków o kredyt

W lipcu banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę wyższą aż o 20 proc. w porównaniu z lipcem 2017 r.

Z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że nadal rośnie zainteresowanie zakupem mieszkania na kredyt. Wartość tzw. Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe (BIK Indeks – PKM), który informuje o wartości wnioskowanych kredytów mieszkaniowych wyniosła + 20 proc. Oznacza, że w lipcu 2018 r., w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe, na kwotę wyższą o jedną piątą niż rok temu.

Stało się tak, ponieważ powiększyła się zarówno liczba wnioskodawców jak i średnia kwota wnioskowanego kredytu.

Łącznie w lipcu o kredyt mieszkaniowy zawnioskowało 36,14 tys. osób - 15,4 proc. więcej niż rok temu. Średnia kwota wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wyniosła natomiast 253,79 tys. zł i była wyższa o 9 proc. w porównaniu do danych z lipca ubiegłego roku.

Czytaj więcej: Zamożny jak Polak. Co to znaczy być bogatym nad Wisłą?

- Wzrostowi liczby osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy sprzyja bardzo dobra obecna sytuacja ekonomiczna gospodarstw domowych, której towarzyszy wzrost optymizmu gospodarstw domowych co do przyszłości. Natomiast wnioskowanie o wyższe kwoty kredytów mieszkaniowych niż w 2017 r. może mieć swoje źródło, zarówno we wzroście cen nieruchomości (głównie) jak i zakupie mieszkań o większej powierzchni – tłumaczy wzrost BIK Indeksu prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej.

Zwraca przy tym uwagę, na fakt, że wzrostowi cen na rynku pierwotnym towarzyszy wzrost cen na rynku wtórnym. Polacy zaczynają na nim kupować droższe mieszkania o podwyższonym standardzie, zbudowane w ostatniej dekadzie.

Tekst pochodzi z blogu „PortalTechnologiczny.pl”

Ewa Błaszczyk: Nie zakładajmy na wstępie, czy będzie sukces czy klapa, tylko zróbmy robotę [NEXT TIME]