Statystyki nie pozostawiają złudzeń, tak dyskonty "koszą" małe sklepy w Polsce

W 2017 roku liczba sklepów dyskontowych wzrosła o blisko 4 proc. W tym samym czasie spadła liczba małych sklepów spożywczych i specjalistycznych, również o ok. 4 proc.

Dane wynikają z badania GfK "Sieci detaliczne na rynku FMCG w Polsce - edycja 2018". W Polsce działa obecnie niemal 100 tys. sklepów spożywczych.

"Podobnie jak w ubiegłych latach, w 2017 roku mocno zaakcentowały swoją obecność w handlu dyskonty. Pomimo numerycznego spowolnienia wzrostu tego formatu, nadal jednak działały: efekt skali, częstotliwość zmian asortymentu, lepsza jakość oferowanych produktów oraz polityka niskich cen. Wszystko to sprawiło, że konkurencyjność sklepów dyskontowych nadal wzrasta i jest ogromnym wyzwaniem dla pozostałych segmentów handlu detalicznego" - powiedziała ekspert w zespole Consumer Panels & Services GfK Renata Twardowska, cytowana w komunikacie.

Analiza struktury handlu detalicznego wskazuje, iż podobnie jak w poprzednich latach, także w roku ubiegłym segment handlu wielkoformatowego odnotował wzrost pod względem liczby placówek. W szczególności dotyczy to dyskontów, których liczba wzrosła o niemal 4 proc. Równocześnie, o około 4 proc. spadła liczba małych sklepów spożywczych i specjalistycznych. 

Czytaj więcej: Biedronka odczuła zakaz handlu w niedziele w wynikach. Ale i tak zwiększa udziały w rynku

Hipermarkety upodabniają się do dyskontów

W odpowiedzi na politykę dyskontów, niektóre hipermarkety dokonały modernizacji placówek, często zmniejszając powierzchnię sprzedaży sklepu (po sąsiedzku powstawały małe pasaże handlowe) oraz modyfikując asortyment, co miało na celu zachęcenie nabywców do częstszych, nawet codziennych, zakupów. Z kolei supermarkety postawiły przede wszystkim na jakość i świeży asortyment - piszą eksperci GfK.

- W analizowanym okresie widoczny był również wzrost liczby placówek convenience (małe sklepy położenie blisko miejsca zamieszkania - red.) i proximity (małe sklepy osiedlowe - red.) oraz wzmocnienie tendencji oferowania przez sklepy z segmentu handlu małoformatowego dodatkowych usług, jak np. możliwości odbioru paczek kurierskich, opłacania rachunków, wykonania ksero czy kąciki bistro z gorącą kawą i dostępem do Wi-Fi - czytamy.

- Co istotne, niemal we wszystkich formatach nadal rozwija się usługa click & collect, czyli opcja zakupów spożywczych online. Na przestrzeni ostatnich kilku lat wzrósł odsetek gospodarstw domowych dokonujących zakupy produktów FMCG przez internet. Obecnie wynosi on 25,7 proc.

Czytaj więcej: Pierwszy wyrok za handel w niedzielę. Sąd uznał właścicielkę za winną, ale nie wymierzył kary 

Zakaz handlu napędza internet

Regularni nabywcy FMCG w kanale e-commerce deklarują korzystanie ze wszystkich formatów handlu detalicznego, jednak sklepy małoformatowe są dla nich mniej istotne. 

"Po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele zakupy w sklepach internetowych mają szansę jeszcze bardziej się zintensyfikować, ale też nie jest wykluczone, że zakaz ten spowoduje powrót do łask sklepów wielkoformatowych, w których nabywcy będą robić zakupy na zapas. Zarówno producenci, jak i detaliści starają się analizować potencjalny wpływ skutków wprowadzenia tzw. zakazanych niedziel na ich biznes. Jednak brak jeszcze konkretnej (wychodzącej poza deklaracje) wiedzy na temat zmiany zachowań zakupowych polskich gospodarstw domowych – wpływu ograniczeń w handlu na ich zakupy kategorii FMCG w poszczególnych kanałach dystrybucji" - podsumowała Twardowska.

Katarzyna Drewnowska: Założyłam firmę, żeby wydać książkę Nigelli Lawson [NEXT TIME]