ZUS zgarnął tak dużo pieniędzy ze składek, że właśnie zrezygnował z 3 mld zł dotacji. "Sytuacja bez precedensu"

Daniel Maikowski
ZUS zdecydował o zablokowaniu kolejnych 3 miliardów złotych dotacji z budżetu państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Wcześniej zrezygnował z 2,2 mld zł. To zasługa wysokich wpływów ze składek.

Za pośrednictwem Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ZUS wypłaca m.in. należne nam emerytury, renty oraz zasiłki chorobowe. Pieniądze, którymi dysponuje FUS pochodzą głównie z naszych składek na ubezpieczenia zdrowotne. W idealnym świecie składki te powinny w pełni pokryć wydatki na wypłatę bieżących świadczeń.

Niestety nie żyjemy w idealnym świecie, a ZUS - aby wypłacić wszystkim emerytom i rencistom należne im pieniądze - musi się również posiłkować dotacjami z budżetu. Te dotacje są zresztą wpisywane do budżetu. W tym roku kwota ta wynosi 46,6 mld zł.

Fakt, że ZUS musi łatać system emerytalny za pomocą pieniędzy z budżetu nikogo więc nie dziwi. Większym zaskoczeniem jest sytuacja, gdy nie musi tego robić.

Czytaj też: 175 tys. przedsiębiorców będzie mogło zapłacić niższe składki do ZUS

ZUS rezygnuje z części dotacji

I tu dochodzimy do sedna sprawy. ZUS poinformował, że rezygnuje z części dotacji do FUS. Chodzi o 3 mld zł. To już  kolejna taka "blokada". W marcu Zakład zrezygnował bowiem z dotacji w wysokości 2,2 mld zł. Jak zaznacza, prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS, mamy tu do czynienia z sytuacją bez precedensu.

Nigdy w dotychczasowej, najnowszej historii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie zdecydowano się na tak wczesne zablokowanie tak dużej sumy dotacji do FUS, bo mówimy już o kwocie 5,2 mld zł

- podkreśla prezes ZUS.

Rezygnacja z części dotacji z budżetu to efekt bardzo wysokich wpływów ze składek.  Od początku roku do FUS wpłynęło już 168,6 mld zł. Jest to kwota aż o 11,4 mld zł większa niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Niewątpliwie na sytuację finansową Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wpływ ma bardzo dobra sytuacja gospodarcza: rosnące zatrudnienie i zarobki, ale także historyczna reforma wprowadzona przez ZUS, czyli projekt e-Składka

– podkreśla prof. Gertruda Uścińska.

W tym miejscu Uścińska odnosi się do obowiązujących do stycznia br. indywidualnych numerów rachunków składkowych, które usprawniły pobór składek na ubezpieczenia. Wzrosła też terminowość płatności, a wielu przedsiębiorców uregulowało zadłużenie. 

Aby nieco schłodzić ten hurraoptymizm warto zauważyć, że nawet po odjęciu tych 5,2 mld złotych, kwota dotacji do FUS wynosi 41,4 mld złotych. Tyle Zakład Ubezpieczeń Społecznych musi wciąż podebrać z budżetu, aby nasz system emerytalny nie runął.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"