Mieszkania będą jeszcze droższe. Budimex prognozuje: wzrost cen "przybierze na sile"

Mimo wyhamowania sprzedaży mieszkań w tym roku, ich ceny będą rosnąć - i to szybciej niż w ostatnim czasie. Tego spodziewa się jeden z największych polskich deweloperów, Grupa Budimex.

Budimex podał pełny raport wynikowy za pierwsze półrocze. W komentarzu zarządu znalazło się odniesienie do rynku mieszkaniowego, który jest częścią biznesu tej największej firmy budowlanej w Polsce.

Ceny mieszkań będą rosnąć szybciej

Spółka spodziewa się, że sprzedaż mieszkań przez głównych deweloperów nie będzie rosnąć już tak dynamicznie. Nie oznacza to jednak załamania na rynku. - Niskie stopy procentowe, których poziom, zgodnie z zapowiedziami Prezesa NBP, nie powinien zmienić się przynajmniej do końca 2019 roku, wpływają na stabilny wzrost wartości udzielanych kredytów hipotecznych, gwarantujący dalszy rozwój rynku mieszkaniowego w krótkim terminie - pisze zarząd w komentarzu.

Spadek sprzedaży nie oznacza też wyhamowania wzrostu cen dla kupujących.

- Wysoki poziom wolumenu przedsprzedaży mieszkań osiągany przy relatywnie niskiej ofercie rynkowej deweloperów oznacza, że po okresie względnie niskiej dynamiki wzrostu cen mieszkań przypadającej na lata 2016-2017, w roku 2018 skala wzrostów cen mieszkań powinna przybrać na sile - uważa Budimex.

Najwyraźniej branża nie obawia się, że wejście w życie kolejnego rządowego programu "Mieszkanie Plus", zakładającego m.in. budowę dostępnych cenowo mieszkań na wynajem, z opcją dojścia do własności.

Podejrzewali to też już zresztą wcześniej eksperci. Pisaliśmy na ten temat na przykład tutaj: Tanio już było? Analitycy Banku BGŻ BNP Paribas: Ceny mieszkań pójdą w górę!

Deweloperzy mają swoje problemy

Firma na koniec pierwszego półrocza miała 509 mieszkań w przedsprzedaży, rok temu było to 886 mieszkań. Zarząd podkreśla, że podobne osłabienie można było zaobserwować także u innych dużych deweloperów. - Spadek tempa przedsprzedaży jest wynikiem m.in. przedłużających się procedur administracyjnych związanych z wydawaniem pozwoleń na budowę nowych osiedli - wyjaśnia Budimex. Należąca do grupy spółka Budimex Nieruchomości buduje teraz około trzy tysiące mieszkań, bank ziemi daje możliwość budowy kolejnych 8,3 tys.  

- Od dłuższego czasu na rynku mieszkaniowym widoczny jest silny trend wzrostowy w zakresie cen wykonawstwa, który wpływa negatywnie na oczekiwaną rentowność nowych projektów deweloperskich. Pomimo tego, mając na uwadze korzystne ceny gruntów w naszym banku ziemi oraz obserwowany trend wzrostowy średnich cen mieszkań, oczekujemy utrzymania stabilnej rentowności w segmencie deweloperskim w perspektywie kolejnych kilku kwartałów - pisał prezes Budimeksu Dariusz Blocher w liście dołączonym do wstępnego raportu półrocznego, opublikowanego jeszcze w lipcu.

Zobacz też, co pod koniec lipca zmieniło się w kredytach hipotecznych. W życie weszła ważna ustawa

Segment deweloperski Budimeksu radził sobie w pierwszym półroczu całkiem nieźle, bo zwiększył przychody o 43 proc. rok do roku, do poziomu 331 mln zł, wyraźnie mocniej niż pozostałe segmenty działalności firmy.

Znacznie większe wyzwania stoją przed spółką - i całą branżą budowlaną - w zakresie budownictwa drogowego. To skutek między innymi rosnących cen towarów, które uderzają w kontrakty podpisane kilka lat temu, a także coraz większy problem ze znalezieniem odpowiednich pracowników. W efekcie, zysk całej Grupy Budimex w pierwszym półroczu zmniejszył się o jedną trzecią (do 128 mln zł), a w samym drugim kwartale aż o 40 proc. (do niespełna 65 mln zł).

Czytaj też: Branży budowlanej grozi powtórka z 2012 roku i masowe bankructwa. Potrzeba odważnych decyzji rządu

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]