Gdzie Polacy odkładają? Obligacje skarbowe biją rekordy. Niektóre lepsze niż lokaty w bankach

Trzeci miesiąc z rzędu sprzedaż oszczędnościowych obligacji skarbowych przekroczyła miliard złotych. Łącznie w tym roku Polacy ulokowali już w nie ponad 7,9 mld zł, więcej niż w całym 2017 r.

Sprzedaż obligacji oszczędnościowych - czyli dla "zwykłych Kowalskich" - bije rekordy. Już w zeszłym roku Polacy ulokowali w nich prawie 6,9 mld zł, najwięcej od 16 lat. W tym roku - to już pewne - zostanie pobity rekord. Tylko do sierpnia włącznie sprzedaż obligacji detalicznych wyniosła ponad 7,9 mld zł. Z danych udostępnianych przez Ministerstwo Finansów - obejmujących sprzedaż od 1998 r. - wynika, że takiego rocznego wyniku nie było jeszcze nigdy. Najwyższą sprzedaż obligacji detalicznych, ok. 7,8 mld zł według wartości nominalnej, odnotowano właśnie w 1998 r.

.. źródło danych: Ministerstwo Finansów

Sierpień był już trzecim miesiącem z rzędu, w którym sprzedaż obligacji oszczędnościowych przekroczyła miliard złotych. Za tak wysoki wynik odpowiadają przede wszystkim papiery trzymiesięczne - w nich Polacy w sierpniu ulokowali prawie 446 mln zł. To najwięcej, od kiedy wprowadzono ten typ obligacji do oferty - czyli od października 2017 r.

.. źródło: Ministerstwo Finansów

Popularność obligacji oszczędnościowych podbijają m.in. obligacje trzymiesięczne. Wszystko przez ich oprocentowanie - 1,5 proc. w skali roku - które jest bardzo konkurencyjne w zestawieniu z bardzo mizernymi ofertami depozytów bankowych (standardowo - kto "przerzuca" oszczędności między promocyjnymi ofertami, może zarobić więcej). Widać to zresztą w statystykach - od początku 2016 r. z lokat bankowych "wyparowało" ok. 28 mld zł, choć w tym samym czasie na kontach osobistych przybyło Polakom ok. 115 mld zł. Czyli - jeśli już ktoś chce oszczędzać, to nie na lokatach. Zyskują na tym więc m.in. obligacje. 

Ponadto, od mniej więcej początku 2017 r., mocno wzrosło zainteresowanie obligacjami czteroletnimi. Wszystko dlatego, że ich oprocentowanie w drugim i kolejnym roku jest uzależnione od poziomu inflacji (za poprzedni rok). To daje dużą szansę, że w skali roku przyniosą one realny zysk. Przy np. lokatach bankowych z oprocentowaniem 1 czy 2 proc., i przy inflacji rzędu 2 proc., nie ma takiej nadziei.

W czerwcu br. sprzedaż obligacji podbiła z kolei emisja tzw. obligacji premiowych. To papiery 10-miesięczne, wśród nabywców których w marcu 2019 r. zostaną rozlosowane nagrody pieniężne w wysokości nawet 10 tys. zł. Emisja obligacji premiowych na razie nie jest powtarzana.

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

***

Jacek Walkiewicz: Widzę szanse w problemach, a wcześniej widziałem problemy w szansach [NEXT TIME]

Więcej o: