Boom budowlany w Polsce trwa w najlepsze. Ale dynamika wzrostu PKB może być coraz niższa

Produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych w Polsce zwiększyła się w sierpniu o 5 proc. To dane nieco słabsze od oczekiwań analityków, którzy w kolejnych miesiącach spodziewają się dalszego lekkiego spowolnienia dynamiki wzrostu naszej gospodarki wzrostu.

- Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 5 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu 2017 roku i o 0,5 proc. wyższym w porównaniu z lipcem 2018 r." - czytamy w komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego. 

Ten te są nieco gorsze od oczekiwań rynkowych ekspertów, którzy według prognoz zebranych prze agencję ISBnews, liczyli średnio na 5,2 proc. wzrost. Analitycy podkreślają jednak, że słabsze dane to raczej efekt statystyczny. 

- Produkcja przemysłowa wzrosła w sierpniu o 5 proc. wobec 10,3 w lipcu, zgodnie z naszymi prognozami i konsensusem rynkowym. Tak wyraźne obniżenie dynamiki to
głównie wynik czynników statystycznych: neutralnego efektu dni roboczych (w lipcu był
dodatni, a dane odsezonowione pokazały spowolnienie do 5,0 proc. z 7,8 proc.) oraz
wysokiej bazy statystycznej z sierpnia 2017 r., kiedy energetyka zaksięgowała
jednorazowy przelew z tytułu odszkodowania za umowy długoterminowe. Ten ostatni
czynnik odjął naszym zdaniem ok. 1 punktu procentowego od dynamiki całego
przemysłu i spowolnił produkcję w energetyce do -0,7 proc. w sierpniu z +15,9 proc. w
lipcu - napisali w komentarzu analitycy Santander Banku. 

Eksperci PKO BP prognozują natomiast, że tempo wzrostu produkcji będzie w kolejnych miesiącach jeszcze hamowało. - W naszej ocenie, tempo wzrostu produkcji będzie hamowało, ze względu m.in. na słabszy popyt z zagranicy, na co wskazują odczyty badań koniunktury. Wsparciem dla sektora pozostanie solidny popyt krajowy, w tym inwestycyjny. 

Produkcja przemysłowa spowolni?

Wsparciem dla całościowych danych o produkcji mogłyby być też solidne odczyty z sektora budowlanego, gdzie w ubiegły miesiącu produkcja zwiększyła się w ujęciu rocznym aż o 20 proc. (w lipcu 18,7 proc.). Ale np. ekonomiście Santander Banku mówią tutaj raczej o stopniowym spowolnieniu niż dalszym dynamicznych wzroście. 

- Naszym zdaniem, budownictwo będzie spowalniało, gdyż jest blisko maksymalnego wykorzystania mocy wytwórczych. Ogólnie, dane wspierają naszą prognozę stopniowego spowolnienia wzrostu gospodarczego w drugiej połowie 2018 r. - konkludują. 

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Więcej o: