Chorujesz? ZUS może zadzwonić. Chce wzywać na kontrolę również e-mailem

Robert Kędzierski
Rząd planuje zmienić sposób przeprowadzania kontroli przez ZUS. Zakład będzie mógł wezwać pracownika przebywającego na zwolnieniu przez telefon lub e-mail. Dane może przekazać mu nasz pracodawca.

Osoby przebywające na zwolnieniu lekarskim mogą być wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych na badania kontrolne. Dziś takie pismo jest przesyłane listem poleconym, ale od nowego roku może się to zmienić. Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" rząd złożył projekt modyfikujący uprawnienia Zakładu. Wkrótce będzie on mógł wezwać pracownika również poprzez telefon lub e-mail.

"Solidarność" protestuje

Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność", cytowany przez DGP, stwierdził, ze Związek nie zgadza się na rozszerzenie uprawnień kontrolnych ZUS

Pracodawca przekaże twój numer

Według Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, które prowadzi projekt, nowe przepisy nie są rozszerzeniem kompetencji Zakładu, a jedynie zmianą sposobu realizacji obecnych uprawnień.

Zmiany budzą jednak wątpliwości. Jeśli bowiem ZUS chce wzywać na kontrole za pomocą telefonu lub e-maila, to skądś będzie musiał te dane zdobyć. Najpewniej od pracodawcy. 

Dlaczego rząd chce zmian?

Wysyłanie wezwań listem poleconym bywa nieskuteczne. Szczególnie w przypadku krótszych zwolnień lekarskich. Przesyłka może bowiem być dwukrotnie awizowana, od momentu jej wysłania do doręczenia minąć może ponad 14 dni. W tym czasie chory wraca do pracy i kontroli nie można przeprowadzić. 

Nowa fala oszustw? Rząd ma już rozwiązanie

Możliwość przesyłania wiadomości przez e-mail może być ryzykowna. Już w tej chwili bowiem przestępcy wykorzystują autorytet ZUS do rozsyłania np. fałszywych faktur. Jak pisaliśmy kilka tygodni temu Polskę zalała fala takich wiadomości. 

Jest jednak rozwiązanie tego problemu, nad którym rząd już pracuje. Ministerstwo Cyfryzacji wkrótce zdecyduje bowiem, kto będzie pełnił funkcję Narodowego Operatora Cyfrowego. NOC będzie odpowiedzialny za dostarczanie na skrzynki mailowe e-Doręczeń czyli cyfrowych listów. I to zarówno pomiędzy obywatelami a sądami i urzędami, jak i pomiędzy jednostkami administracji. 

Czytaj też: Jeden login i hasło do wielu portali - Sejm przyjął ustawę, która ułatwi załatwienie spraw urzędowych

Rząd pracuje też nad dwiema usługami: e-Skrzynka i e-Doręczenie, które  pozwolą na bezpieczne odbieranie i wysyłanie pism poleconych z i do dowolnego organu państwowego.

Zanim jednak nowy system zostanie wdrożony i upowszechniony może minąć nawet kilka lat. Dlatego też istnieje ryzyko, że możliwość wzywania chorych przez telefon lub e-mail będą chcieli wykorzystywać oszuści. 

Poprosiliśmy Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii o komentarz. Otrzymaliśmy odpowiedź w środę. Zostanie opublikowana w osobnym materiale.