Polityczna awantura we Włoszech. Chcą zdelegalizować wodę po 8 euro. Promuje ją słynna blogerka

Robert Kędzierski
Znany producent wody wprowadził na włoski rynek ekskluzywną serię kosztującą aż 8 euro za butelkę. Promuje ją Chiara Ferragni. Zarówno politycy jak i organizacje konsumenckie uznali, że sprzedaży należy zabronić.

We włoskich sklepach pojawiła się limitowana seria znanej wody mineralnej sygnowanej przez Chiarę Ferragni, jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek modowych świata. Jej konto na Instagramie śledzi 15 mln osób.

Butelka o pojemności 0,75 litra została wyceniona na osiem euro. Część włoskich internautów uznała tak wysoką cenę za skandaliczną. W mediach społecznościowych pojawiła się fala krytyki, zarówno pod adresem producenta, jak i blogerki.

Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Problem stał się na tyle głośny, że zajął się nim włoski parlament i organizacje konsumenckie. Senator partii Bracia Włoch zwrócił się z interpelacją do resortu środowiska. Pojawiły się wątpliwości czy znana blogerka powinna wpływać w tak znaczącym stopniu na cenę produktu. 

Prezes Codacons, organizacji konsumenckiej, cytowany przez włoską prasę stwierdził, że dopuszczenie do obrotu tak drogiej wody "jest błędne i nielegalne". 

Na pytaniach się jednak nie skończyło - niektóre włoskie organizacje chroniące praw konsumentów chcą doprowadzić do zakazu sprzedaży zbyt drogiej wody. 

Do dyskusji włączył się mąż blogerki nazywając całe zamieszanie "polowaniem na czarownice". Stwierdził, że na włoskim rynku dostępnych jest wiele bardzo drogich wód mineralnych jak i innych produktów. 

Część włoskich mediów podkreśla, że współpraca ludzi mody z producentami marek konsumenckich jest normalną praktyką. Medialne oburzenie miało też ostatecznie przyczynić się do sukcesu wody promowanej przez Ferragni. Butelki ekspresowo znikają ze sklepów. 

Więcej o: