Drożyzna faktem? Porównujemy ceny z tymi sprzed czterech lat. Żywność znacząco droższa. Ale nie tylko

Robert Kędzierski
Wybory samorządowe 2018 już za chwilę. Poprzednie odbyły się 16 i 30 listopada w 2014 r. Od tego czasu sytuacja ekonomiczna Polaków bardzo się zmieniła. Postanowiliśmy sprawdzić jak wzrosły ceny i pensje. Czy drożyzna jest faktem?

Wybory samorządowe 2014 były tak dawno temu, że raczej nikt z nas nie pamięta cen w sklepach, wysokości opłat za rachunki, usługi, wielkości swojej pensji. Postanowiliśmy sprawdzić - jak te czynniki zmieniły się w przeciągu czterech lat. Czy gwałtowny wzrost cen jest prawdą czy mitem?

Wynagrodzenie - wzrost o 20 proc. 

Przeciętne wynagrodzenie w drugiej połowie 2014 roku przebiło poziom 4000 zł brutto. Netto dawało to ok. 2800 zł. Według ostatnich dostępnych danych za rok 2018 przeciętne wynagrodzenie w Polsce w sektorze przedsiębiorstw wynosi blisko 4850 zł brutto, czyli 3400 zł "na rękę". Statystyczna różnica za cztery ostatnie lata wynosi więc 650 zł. 

Średnie wynagrodzenieŚrednie wynagrodzenie Dane: GUS, ilustracja: redakcja

Możliwe wyhamowanie

Przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach w czerwcu wyniosło 4848,16 zł urosło o 7,5 proc. w porównaniu ubiegłym rokiem - średnia oczekiwań analityków i ekonomistów była na poziomie 7 proc. wzrostu. W ciągu miesiąca średnie płace zwiększyły się o 3,2 proc. Przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale 2018 r. wyniosło 4521,08 zł. W analogicznym okresie 2014 roku było to 3739,97 zł.

Ceny żywności - w górę nawet o 80 proc. 

Najbardziej porażający jest wzrost cen. W przypadku produktów spożywczych jest bardzo wyraźny. Biorąc pod uwagę nieco szersze spektrum podstawowych towarów można stwierdzić, że za żywność płacimy o ponad 20 proc więcej. Najbardziej podrożało - tu bez zaskoczenia - masło i jaja (o 66 i 83 proc. więcej). Wyraźnie droższy jest też chleb (o 40 proc.). Nie zmieniła się cena cukru. Część produktów podrożała nieznacznie, nieliczne (np. schab) utrzymują cenę lub nawet staniały. 

Artykuły spożywcze - różnice w cenach pomiędzy rokiem 2014 a 2018Artykuły spożywcze - różnice w cenach pomiędzy rokiem 2014 a 2018 Ilustracja: Redakcja, Dane: archiwalne publikacje prasowe, aktualne ceny w sklepach. Ceny uśrednione

Powyższe ceny pochodzą z archiwalnych publikacji prasowych (np. Gazetakrakowska.pl), danych z serwisu DlaHandlu.pl.

Najwyższy wzrost od dekady

W okresie ostatnich dziesięciu ostatnich lat średni wzrost cen produktów spożywczych wyniósł ok. 30 proc. Jak informuje GUS za zakupy, które w roku 2007 płaciliśmy 100 zł dziś musimy zapłacić ponad 130 zł - biorąc pod uwagę średnią ze wszystkich towarów. 

Wysokość rachunków - w górę o 60 proc. 

Od czasów ostatnich wyborów samorządowych znacząco wzrosły też koszty rachunków za prąd, wodę, śmieci, telefon, telewizję, ogrzewanie i czynsz. Średnie wydatki gospodarstwa domowego wynosiły ponad 950 zł. Dziś te same opłaty są droższe o 60 proc - za rachunki trzeba płacić (uśredniając) blisko 1600 zł. 

Wzrost rachunków w latach 2014-2014Wzrost rachunków w latach 2014-2014 Źródło: Krajowy Rejestr Długów (KRD) na podstawie badań Kantar Millward Brown.

Ceny paliw najwyższe od 2014

Zmotoryzowani mają powody do narzekania, bo ceny paliw w ostatnim czasie rosną. Są najwyższe od października 2014 roku. Koszt oleju napędowego jest nawet wyższy niż w "kryzysowym" roku 2008. 

Ceny paliw na stacjach. Wyróżniono okres 2014-2018Ceny paliw na stacjach. Wyróżniono okres 2014-2018 Dane: strefainswestorów.pl, ilustracja: redakcja

Czytaj też: Kolejna firma rezygnuje z kontraktu budowlanego. Już się jej nie opłaca

Biorąc pod uwagę bezpośrednie porównanie dziś na stacjach płacimy mniej niż podczas ostatnich wyborów samorządowych. Gdy poprzednio szliśmy do urn cena oleju napędowego wynosiła 5,56 zł za litr, a benzyny 5,20. Dziś średnia cena to odpowiednio 5,09 i 5,02 zł. 

Patrząc na ceny paliw z perspektywy roku 2014 nie ma zbytnich powodów do narzekań - płacimy mniej. Jeśli brać pod uwagę krótszy okres wyraźnie widać szybki wzrost. Olej napędowy jest najdroższy od czterech lat. Są już stacje, na których trzeba za niego płacić więcej niż za benzynę. Co najgorsze - to może być początek podwyżek.

Ceny mieszkań w górę

Rynek nieruchomości przeżywa w ciągu ostatnich kilu lat prawdziwy rozkwit. Od roku 2014 średnia cena metra kwadratowego mieszkania na rynku pierwotnym wzrosła z 6300 zł za metr do blisko 7000 za metr (biorąc pod uwagę siedem największych miast). W przypadku pozostałych lokalizacji wzrost cen też jest widoczny, jednak nie tak duży.

Drożyzna? To zależy od tego jak zmieniła się pensja każdego z nas. Szczególnie dotkliwe są wyższe rachunki. Wzrost cen żywności "zjada" zwiększenie się pensji. Jedynie paliwo, choć coraz droższe wraca do poziomów sprzed czterech lat. Jeśli w ciągu kilku ostatnich lat nie dostaliśmy sporej, liczącej 20-30 proc podwyżki w ogólnym rozrachunku życie jest droższe. Szczególnie dla osób, które zarabiają niewiele, emerytów.