Autostrady jednak nie będą darmowe. Państwo zdążyło z umową z operatorem

Robert Kędzierski
Od 3 listopada 2018 r. poborcą opłaty elektronicznej staje się Główny Inspektor Transportu Drogowego. Umowę zawarto niemal w ostatniej chwili. Wiemy, co to oznacza dla kierowców.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego od 3 listopada, czyli najbliższej soboty, będzie odpowiedzialny za pobieranie opłat elektronicznych na autostradach.

Autostrady nie będą darmowe

Dla kierowców oznacza to jedno: za przejazd płatnymi odcinkami dróg w Polsce trzeba będzie płacić tak jak dotychczas. Tym bardziej że  - jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" - GITD swoje działania zlecił Instytutowi Łączności, a ten zawarł umowę ze spółką Kapsch - dotychczasowym operatorem systemu viaTOLL.

Według wcześniejszych prasowych doniesień, gdyby nie udało się na czas zawrzeć nowej umowy, pobieranie opłat byłoby czasowo wstrzymane. A to mogłoby oznaczać, że kierowcy będą jeździć za darmo, a budżet tracić nawet 5,5 mln zł dziennie.

Będziemy płacić jak dotychczas

GITD wyjaśnia, że sposób uiszczania opłaty dla kierowców samochodów osobowych, ciężarowych i dostawczych pozostaje bez zmian. Będzie on realizowany za pośrednictwem dotychczas wykorzystywanych urządzeń.

Czytaj też: Już 10 miliardów złotych wpływów z viaTOLL. Opłaty za drogi to dla państwa prawdziwa żyła złota

Zmiana poborcy opłaty elektronicznej i opłaty za przejazd płatnymi odcinkami autostrad nie wymaga żadnych dodatkowych czynności od użytkowników płatnych dróg i autostrad.

Rząd może wprowadzić dodatkowe opłaty

Jak informuje DGP rząd do tej pory nie zdecydował się na włączenie do systemu opłat nowych odcinków dróg, które są na to gotowe. "To oznacza świadomą rezygnację z nawet ok. 250 mln zł przychodów rocznie" - twierdzi portal. 

Od momentu uruchomienia systemu poboru opłat w roku 2011 do końca czerwca 2018 roku wpływy z opłat przekroczyły już 10 miliardów złotych. Średnio do budżetu z tytułu opłat za drogi wpływa więc 1,4 mld zł rocznie. 

***

Ewa Błaszczyk: Nie zakładajmy na wstępie, czy będzie sukces czy klapa, tylko zróbmy robotę [NEXT TIME]