Afera KNF. "Sokal go zje". Czarnecki twierdzi, że człowiek prezydenta groził audytorowi Getin Noble Banku

Leszek Czarnecki, bankier, który nagrał spotkanie z byłym już szefem KNF Markiem Chrzanowskim, twierdzi, że audytor odpowiedzialny za sprawdzanie finansów jego banków, był naciskany. "Jemu personalnie pan Sokal groził wiele razy" - czytamy w nieznanym wcześniej zapisie z nagrania.

Afera KNF, tydzień po jej ujawnieniu przez "Gazetę Wyborczą", nie słabnie. "Dziennik Gazeta Prawna" opublikował nieznane wcześniej fragmenty rozmowy pomiędzy Leszkiem Czarneckim, właścicielem Getin Noble Banku i Idea Banku, a Markiem Chrzanowskim, byłym już szefem Komisji Nadzoru Finansowego.

Czarnecki twierdzi, że naciskano na audytora

W nowym wątku pojawia się kwestia audytora, który - zdaniem Czarneckiego - miałby być naciskany przez Zdzisława Sokala, przedstawiciela prezydenta w KNF, a jednocześnie rzekomego autora planu przejęcia banków Czarneckiego za złotówkę. 

W tej chwili po prostu tam jest stan zawałowy.

- mówi o audytorze Czarnecki i opisuje kulisy spotkania z przedstawicielem KNF. 

On mówił, że on wyszedł z takim przeświadczeniem, że jemu personalnie pan Sokal groził wiele razy. On nie wie, co ma zrobić i że on musi realizować polecenia pana Sokala bo inaczej nie będzie współpracował z urzędem.

Czego miał dotyczyć nacisk?

W dalszej części rozmowy miliarder wyjaśnia, że audytor był naciskany, by nakazać zwiększenie rezerw w bankach. Wyliczenie ich wysokości miałoby nastąpić według nowego standardu - bardzo niekorzystnego i obciążającego finansowo. 

Mówi, że musi to zrobić bo inaczej to Sokal go zje.

- wyjaśnia Czarnecki i prosi szefa KNF o spotkanie z audytorem. 

Dobrze, by było, żeby jakiś kontakt pana z audytorem nastąpił, bo on nam zawału dostanie. Zupełnie bez sensu.

- stwierdza.

Nowe analizy - KNF sprzyjał Czarneckiemu

Nowe światło na aferę KNF rzuca analiza przeprowadzona przez dziennikarzy portalu Parkiet. Twierdzą oni, że jest wiele dowodów na to, że do pewnego momentu stosunki pomiędzy Komisją a Leszkiem Czarneckim były dobre, a banki miliardera zostały wręcz wzięte "pod parasol ochronny".

Po pierwsze KNF zezwolił na uruchomienie w  Getin Noble programu naprawczego. Dzięki temu Czarnecki miał zaoszczędzić pół miliarda złotych na podatku bankowym - banki objęte programem go bowiem go nie płacą. 

Czytaj też:  Leszek Czarnecki, Marek Chrzanowski, Zdzisław Sokal. Kim są bohaterowie zamieszania z KNF?

Getin miałby też być wykluczony z konieczności zasilania specjalnego funduszu utworzonego w kontekście planowanej ustawy frankowej. Ponadto NBP zwolnił Getin Noble Bank z obowiązku utrzymywania 55 proc. wymaganej rezerwy obowiązkowej. Ponadto KNF nie wprowadziła do Getin Noble Banku kuratora, pomimo przesłanek, by to uczynić. 

Podczas nocnego spotkania Komitetu Stabilności Finansowej, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, doszło do spotkania przedstawicieli NBP i Getin Noble Banku oraz Idea Banku. Narodowy Bank Polski zapewnia, że jest gotów natychmiastowo "uruchomić wsparcie płynnościowe w celu zapewnienia obsługi wobec klientów banków".

Więcej na temat afery KNF piszemy m.in. tutaj:

- Szef NBP o nocnym spotkaniu: Musieliśmy się spotkać o takiej porze ze względu na szum medialny

- Afera KNF. Leszek Czarnecki już w prokuraturze. "Dla mnie to przede wszystkim afera korupcyjna"

- Nocne posiedzenie Komitetu Stabilności Finansowej. NBP gotów wesprzeć banki Czarneckiego

- Prezes NBP na antenie TVP: "Są dwie osoby, które chcą rozchwiać system finansowy w Polsce"

- KNF odrzuca oskarżenia Romana Giertycha. Urząd ma nagrania rozmów z bankiem Czarneckiego