Wzięli ślub, prześwietlił ich fiskus. Pytał o zawartość kopert i listę gości. Urzędnicy nie dali wiary wyjaśnieniom

Robert Kędzierski
Kolejny urząd skarbowy zainteresował się parą, która zorganizowała wesele. Urzędnicy pytali nowożeńców m.in. o zawartość kopert i listę gości. Tym razem nie chodziło jednak o zwalczanie szarej strefy.

Zdarza się, że urzędy skarbowe wysyłają do nowożeńców pytania dot. finansowych szczegółów wesela. Urzędnicy - ścigając nieuczciwe domy weselne, muzyków, fotografów - chcą wiedzieć ile kosztowało wynajęcie sali, jaki zespół został zaproszony, etc. Pytają o zapłacone kwoty, rachunki i personalia. 

Pisma, która trafiają do nowożeńców wyglądają groźnie - w nagłówku widnieje bowiem słowo "wezwanie". Pracownicy skarbówki wyjaśniają, że z formalnego punktu widzenia nowożeńcy nie muszą reagować. Chyba, że chcą pomóc w zwalczaniu szarej strefy.

Po nitce do kłębka 

Zdarza się jednak, że po kontroli w domu weselnym fiskus decyduje się prześwietlić również parę młodą. "Dziennik Gazeta Prawna" opisuje jeden z takich niecodziennych przypadków. 

W ramach kontroli urzędnicy skarbówki wykryli, że para, która niedawno brała ślub, dokonała inwestycji oraz zakupu mieszkania. Dochody osiągane przez świeżo upieczonych małżonków, wykazywane w zeznaniach podatkowych, wydawały się jednak zbyt małe. 

Gdy fiskus zażądał wyjaśnień nowożeńcy stwierdzili, że pieniądze dostali. W weselnych kopertach miało znaleźć się od 800 do nawet 4000 zł. Łącznie dało to 120 tys. zł. Dopytywani wyjaśnili, że koperty były niepodpisane, nie wiedzą więc kto dał jakie datki. 

Skarbówka sama policzyła

Kiedy skarbówka poprosiła o listę gości, aby zweryfikować zeznania nowożeńców, ci stwierdzili, że już nie pamiętają kto bawił się na ich weselu. Tu cierpliwość urzędników się skończyła i sprawa trafiła do sądu. 

Fiskus po informacje zwrócił się do domu weselnego i dzięki temu ustalił liczbę gości. Ustalił, że na wesele zaproszono 152 osoby, a koszt cateringu wyniósł ok. 170 zł za osobę. Urzędnicy obliczyli więc - zaokrąglając rachunki - że w kopertach od gości nie było więcej niż niewiele ponad 30 tys. zł.

Fiskus: zapłaćcie 75 proc. podatku

Skarbówka domagała się zapłacenie podatku w wysokości 75 proc. od kwoty 90 tys. zł. Tyle bowiem zostało uznane jako pochodzące z nieujawnionego dochodu. Warto przypomnieć, że takie sankcje grożą każdemu, kogo fiskus złapie na posiadaniu majątku pochodzącego z nieudokumentowanego źródła. 

Czytaj też: Planujesz sprzedać mieszkanie na początku 2019 r.? Mogą być problemy. Wszystko z powodu nowej ustawy

Ostatecznie sąd decyzję skarbówki uchylił. Nie zakwestionował sposobu wyliczenia zawartości kopert. Nowożeńcy w swoich zeznania podali jednak, że część kwoty uzyskanej na zakup mieszkania otrzymali z formie darowizn. Sąd uznał, że skarbówka tego wątku nie zbadała na tyle, by udowodnić nowożeńcom ukrycie dochodu. 

Więcej o: