Mocne spadki na Wall Street. Przecena wymiotła wszystkie zyski z tego roku

Giełdy w Stanach Zjednoczonych zaliczyły kolejny dzień wyraźnych spadków. Na dużych minusach sesję zakończyły - także znowu - spółki technologiczne, w tym Apple, którego akcje straciły prawie 5 proc. Ropa naftowa zanurkowała aż o 7 proc.

We wtorek amerykańskie indeksy zanotowały solidną przecenę. Dow Jones spadł o 2,21 proc., S&P 500 1,82 proc. a Nasdaq o 1,7 proc. To już kolejny dzień mocnych spadków - w poniedziałek Dow Jones i S&P straciły 1,5-1,6 proc., a technologiczny Nasdaq aż 3 proc.

Mocne spadki na Wall Street

Jak podaje CNN, w ten sposób wszystkie trzy główne indeksy Wall Street wymazały wszystko, co zyskały w tym roku.

Poziom zamknięcia indeksów w USA we wtorek 20 listopadaPoziom zamknięcia indeksów w USA we wtorek 20 listopada źródło: investing.com

Mocno w dół poszedł (znowu) Apple - o 4,8 proc. - i są na najniższym poziomie od początku maja. Powód to obniżenie rekomendacji dla tej spółki przez Goldman Sachs, który ściął cenę docelową akcji drugi raz w ciągu tygodnia, co dołożyło się do ciągnących się obaw o spowalniający popyt na iPhone'y.

Spółki technologiczne, takie jak Apple, ciążą giełdom od pewnego czasu. To tak zwane FAANG - Facebook, Apple, Amazon, Netflix i należący Alphabet Google. Od szczytów notowań straciły 20-40 proc., a ich wartość spadła już o łącznie 1 bilion dolarów. Technologiczny indeks Nasdaq jest coraz bliżej najgorszego kwartału od upadku Lehman Brothers w 2008 roku.

We wtorek do technologicznych dołożyły się firmy handlowe - akcje operatora sieci sklepów Target stracił aż 10,5 proc., innego - Kohl's o 9,2 proc. - wyniki tych spółek rozczarowały inwestorów.

Do tego doszła jeszcze ropa naftowa, której notowania spadły bardzo gwałtownie - aż o blisko 7 proc., do poziomu 53,43 dolara za baryłkę (chodzi o notowania amerykańskiej ropy WTI) - to najniższa cena umownego zamknięcia od ponad roku. Dziś ropa odbija, ale na wykresie widać wyraźnie poziom spadku.

Notowania ropy naftowejNotowania ropy naftowej źródło: investing.com

Nastroje na Wall Street bardzo często dyktują to, co dzieje się na innych giełdach - w Azji, Europie, w tym na GPW, choć nie jest to regułą. 

Co tak przestraszyło inwestorów w USA?

Te negatywne nastroje podsyca szereg obaw: oczekiwanie na wyższe stopy procentowe (wyższe stopy to droższe kredyty, czyli droższe pożyczanie pieniędzy, które można potem zainwestować), ceny ropy naftowej oraz obawy o wojnę handlową między USA a Chinami. Do tej dochodzi jeszcze jedna, nadrzędna obawa: sytuacja gospodarcza była w ostatnim czasie bardzo dobra, co zresztą odzwierciedlały rynki. Inwestorzy (ale nie tylko oni, bo podobnie mówią też ekonomiści) czekają teraz na zjazd z tego wysokiego szczytu. Przyszły rok dla gospodarki USA ma już nie być tak udany.

- Wiele osób w branży finansowej myśli teraz o przyszłym roku i zastanawia się, co może pójść nie tak, a co może pójść dobrze. Jest wiele przykładów na to, co może pójść nie tak - przede wszystkim niepewność dotycząca handlu - to słowa szefa strategów JP Morgan Asset Management, Davida Kelly'ego, które przytacza portal Financial Times.

- Rynki akcji po prostu zaczęły już wyceniać ryzyko spowolnienia gospodarczego - napisał cytowany przez CNN szef strategów Goldman Sachs David Kostin.

- Rynek mówi głośno, że nadchodzą złe wiadomości - uważa Michael Wilson, strateg Morgan Stanley.

+++

Petru o swojej pracy w Banku Światowym: Przeszedłem rekrutację i nikt mnie nie polecał

Więcej o: