Kary za brak OC wzrosną. W tym roku już 50 tys. przypadków. Kierowców prześwietla automat

Robert Kędzierski
W 2019 roku kary za brak OC będą wyższe. Wszystko przez wzrost wynagrodzeń. Wiemy ile zapłacą ci, których wykryje automatyczny system Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Kary za posiadanie samochodu bez wykupionego ubezpieczenia OC w 2019 roku będą wyższe - informuje "Wprost". Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny przypomina, że jego automatyczny system wykrywa kierowców nieopłacających składek automatycznie.

Opłaty w górę. Również dla spóźnialskich

Od 2019 roku maksymalny wymiar kary za brak OC ma wynosić 4500 zł za samochód osobowy. W przypadku pojazdu ciężarowego będzie to aż 6750 zł.

Opłaty poniosą nie tylko ci, którzy obowiązek opłacenia ubezpieczenia w ogóle zignorowali, ale i ci, którzy o nim zapomnieli. Trzy dni spóźnienia w uiszczeniu składki może bowiem kosztować  900 zł (20 proc. pełnej kary), od 4 do 14 dni  2250 zł (50 proc.). Opóźnienie większe niż dwa tygodnie może oznaczać konieczność zapłaty pełnej kary.

UFG informuje, że w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku automatyczny system wykrył ponad 50 tys. pojazdów, których właściciele nie wykupili OC. Według przepisów prawa obowiązek ten należy spełnić nawet jeśli z samochodu nie korzystamy lub jest on niesprawny. 

Nieopłacone kary ściągane są przez urząd skarbowy na drodze postępowania egzekucyjnego.

Jazda bez OC niebezpieczna

Kara finansowa to nie jedyne konsekwencje braku polisy. Spowodowanie wypadku będzie oznaczało konieczność wypłacenia odszkodowania z własnej kieszeni. Wliczając w to koszty naprawy pojazdów i leczenia ewentualnych ofiar. Jak podaje UFG, rekordzista ma do zwrotu aż 1,8 mln zł.

Czytaj też: Bank PKO BP wchodzi w ubezpieczenia komunikacyjne

Odpowiedzialny i kierowca, i właściciel

Odpowiedzialność za brak OC spoczywa nie tylko na właścicielu pojazdu. Jeśli kierowca samochodu, który nie ma ubezpieczenia, spowoduje wypadek, płaci połowę odszkodowania.