Brexit. Do mediów wyciekła lista zastrzeżeń doradcy rządu. Bardzo trudna sytuacja T. May

Główny doradca Theresy May ds. Brexitu, jeszcze przed zakończeniem negocjacji z Unią ostrzegał premier przed skutkami forsowanej przez nią umowy o wyjściu ze Wspólnoty. Brytyjski dziennik "Daily Telegraph" dotarł do listu Olivera Robbinsa adresowanego do premier.
Zobacz wideo

Lista  zastrzeżeń

Jest w nim ostrzeżenie co do negatywnych skutków tzw. irlandzkiego planu awaryjnego, który ma zacząć obowiązywać, jeśli obie strony nie ustalą na czas kompleksowej umowy handlowej. Dotychczas podobne zastrzeżenia głośno podnosiła opozycja i coraz liczniejsza grupa krytyków Theresy May wewnątrz jej partii.

W liście Oliver Robbins przekonuje, że plan - tak zwany backstop - to "złe rozwiązanie" zakładające kontrole wewnątrz Zjednoczonego Królestwa, "poważne i widoczne" tarcia w handlu przy jednoczesnym braku współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Główny brexitowy doradca premier, a jednocześnie najważniejszy członek służby cywilnej odpowiedzialny za brzmienie teksu umowy, formułuje też zastrzeżenie, o którym dotąd głośno mówili krytycy Theresy May - zarówno z opozycji, jak i partii rządzącej.

Jego zdaniem mechanizm byłby rodzajem pułapki, bo Londyn nie miałby możliwości opuszczenia go bez zgody Unii. Obowiązywałby dopóki obie strony nie wypracują kompleksowego rozwiązania, co mogłoby trwać latami. Irlandzki plan awaryjny ma służyć uniknięciu twardej granicy na Szmaragdowej Wyspie. Zakłada tymczasowe wprowadzenie innych regulacji w Irlandii Północnej niż w Anglii, Walii i Szkocji.

May walczy o poparcie w parlamencie

W rozmowie z dziennikiem konserwatystka Priti Patel, jedna ze zwolenniczek twardego kursu przekonuje: "Jeśli nawet architekt porozumienia wydaje się mówić, że jest ono złe, moi koledzy muszą na serio zadać sobie pytanie: jak mogą to poprzeć?" Na razie - z wyliczeń mediów i publicznych deklaracji - wynika, że wynegocjowanego przez premier porozumienia popierać nie chce około stu posłów partii rządzącej i zdecydowana większość posłów partii opozycyjnych.

Krytyka koalicjanta

To nie koniec problemów premier. The Times donosi o sygnałach ostrzegawczych wysyłanych przez DUP - nieformalnego, północnoirlandzkiego koalicjanta Theresy May. To na poparciu 10 posłów stronnictwa opiera się dziś nieznaczna większość Partii Konserwatywnej. A według gazety, DUP grozi, że wycofa poparcie dla premier, gdyby przyszło do głosowania nad wotum nieufności wobec niej.

Taki scenariusz jest możliwy, bo wczoraj największe ugrupowanie opozycyjne, Partia Pracy, zapowiedziało, że jeśli 11 grudnia parlament odrzuci porozumienie forsowane przez Theresę May, to zgłosi wniosek o usunięcie premier ze stanowiska.

Więcej o: