Świat zbroi się na potęgę. Rosja rośnie w siłę. A Polska? Wciąż daleko z tyłu

W 2017 roku sto największych firm zbrojeniowych świata sprzedało broń za 398 mld dolarów. W ciągu 15 lat wartość sprzedawanej rokrocznie na świecie broni prawie podwoiła się. Polska zarabia na tym niewiele.

Najnowsze dane pochodzą z raportu SIPRI – Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem, który jest powszechnie uznawaną instytucją śledzącą wydatki na zbrojenia i handel sprzętem wojskowym. Rokrocznie wydaje kilka raportów na ten temat.

USA i Europa Zachodnia dominują

Najnowsze zestawienie mówi o wynikach sprzedaży uzbrojenia stu największych firm zbrojeniowych świata. Łącznie zarobiły one 398 miliardów dolarów. To o 2,5 procenta więcej niż w roku 2016. Oznacza to kolejny rok wzrostów, po spadkach w latach 2010-2015, kiedy dał o sobie znać kryzys finansowy i ograniczenie przez USA operacji w Afganistanie oraz Iraku.

W dłuższej perspektywie widać jednak, że ludzkość systematycznie i znacząco zwiększa kwoty, które wydaje na broń. Od 2002 roku wartość sprzedaży stu największych firm zbrojeniowych świata wzrosła o 44 procent.

Przez te 15 lat nieodmiennie na rynku produkcji i sprzedaży uzbrojenia zdecydowanie dominuje Zachód. W 2017 roku na liście stu największych firm zbrojeniowych 66 jest z USA i Europy Zachodniej. Sprzedały sprzęt za 321 miliardów dolarów, co stanowi 81 procent całości.

Ogólnie pojęty Zachód odpowiada za około połowę globalnych wydatków na siły zbrojne. Zachodnie firmy zbrojeniowe mają więc wielki rynek zbytu w swoich państwach, za których pieniądze tworzą dobre i nowoczesne uzbrojenie. Później mogą je sprzedawać wielu innym państwom, korzystając też ze wsparcia politycznego swoich rządów oraz sieci sojuszy.

Rosjanie rosną w rankingu 

W 2017 r.  doszło jednak do istotnej i znaczącej zmainy. Do czołowej dziesiątki największych producentów po raz pierwszy dostała się firma rosyjska, koncern Ałmaz-Antej wytwarzający uzbrojenie przeciwlotnicze, w tym cieszące się sporym powodzeniem eksportowym systemy S-300 i S-400. Firma osiągnęła wynik 8,5 miliarda dolarów.

W rankingu państw Rosja awansowała na drugą pozycję. Jej największe firmy dostarczyły uzbrojenie warte 37,7 miliarda dolarów. To efekt głównie dużych dostaw dla rosyjskich sił zbrojnych oraz utrzymywania się dobrych wyników eksportowych.

Koncern Ałmaz-Antej zarabia duże pieniądze na seryjnej produkcji systemu przeciwlotniczego S-400Koncern Ałmaz-Antej zarabia duże pieniądze na seryjnej produkcji systemu przeciwlotniczego S-400 Fot. mil.ru

Pozwoliło to Rosjanom prześcignąć Wielką Brytanię, która spadła na trzecią pozycję z wynikiem 35,7 miliarda dolarów. Przemysłom zbrojeniowym obu tych państw brakuje jednak bardzo dużo do lidera, czyli USA. Amerykańskie firmy wyprodukowały w 2017 roku uzbrojenie warte 226 miliardów dolarów.

Na tym tle Polska prezentuje się bardzo blado. Na listę stu największych producentów załapała się tylko Polska Grupa Zbrojeniowa, skupiająca całą państwową zbrojeniówkę. Udało się jej zaliczyć lekki skok z pozycji 76 na 73. Według SIPRI w 2017 roku polska firma sprzedała uzbrojenie warte 1,1 miliarda dolarów.

W porównaniu do cywilnej produkcji to drobne

W tym roku SIPRI zwróciło uwagę na fakt, że choć skala produkcji uzbrojenia robi wrażenie, to jest stosunkowo mała w porównaniu do produkcji cywilnej. Instytut porównał wyniki największych firm z branży zbrojeniowej i ogólnie pojętych cywilnych firm produkcyjnych.

Okazuje się, że 15 największych firm cywilnych wyprodukowało w 2017 roku dobra warte 2311 miliardów dolarów. To dziesięć razy więcej niż wartość broni wyprodukowanej przez 15 największych firm zbrojeniowych. Sama Toyota, największa firma produkcyjna świata, osiągnęła wynik 254 miliarda dolarów, czyli więcej niż 15 największych firm zbrojeniowych razem wziętych. Na połączonej liście producentów cywilnych i zbrojeniowych, największy koncern z tych drugich, amerykański Lockheed Martin, zajmuje dopiero 178 miejsce.

Analitycy SIPRI stwierdzają, że takie proste porównanie ma na celu podważenie mitu o wielkim znaczeniu przemysłu zbrojeniowego. - Należy podchodzić bardzo ostrożnie do narracji o istotnym wpływie tej branży na gospodarkę - piszą na zakończenie swojej analizy.