Ukraińcy wyjadą z Polski do Niemiec? "Może rząd wreszcie dostrzeże problem niskich płac"

Jeszcze w tym roku w Niemczech mogą zostać wprowadzone przepisy, które ułatwią przyjmowanie do pracy Ukraińców. Według ekspertów masowy odpływ pracowników zza wschodniej granicy może być powodem kłopotów polskich przedsiębiorców. Nie wszyscy nasi czytelnicy widzą tak tę sprawę.
Zobacz wideo

Kilka dni temu opublikowaliśmy informację o tym, że już niedługo Niemcy mogą otworzyć swój rynek pracy na Ukraińców. Atrakcyjne warunki płacowe mogą sprawić, że nasi sąsiedzi ze wschodu przeniosą się na zachód.

Czytaj także: Po Nowym Roku Ukraińcy pojadą do pracy do Niemiec

Czytelnicy w licznych komentarzach wyrazili, co na ten temat sądzą. Nie widzą sprawy tak jednoznacznie jak eksperci.

Dla komentujących najważniejszą kwestią jest to, by otwarcie się niemieckiego rynku zostało potraktowane jako dzwonek alarmowy dla polskich polityków i pracodawców. Chodzi o to, by podnieść płace. 

Może ten czynnik sprawi, że rząd wreszcie dostrzeże problem niskich płac, a najniższa płaca będzie na takim poziomie, że będzie dawać możliwości utrzymania

- postuluje jeden z komentujących. 

To niech pracodawcy doceniają i odpowiednio płacą Polakom i innym pracownikom, to nie będą musieli się bać... A tak, jak jest wyzysk to i Polak i Ukrainiec jedzie do pracy za godne pieniądze.

- stwierdza inny. 

Otwarcie rynku niemieckiego na pracowników z Ukrainy tylko teoretycznie jest proste. Niektórzy czytelnicy zwracają uwagę na problem, który masowe wyjazdy z Polski może powstrzymać. 

To nie będzie dla nich takie proste. O ile tutaj, nawet nie znając języka, na upartego są w stanie dogadać się z każdym, to tam już tak lekko nie będą mieli. A wielu z nich, zwłaszcza mężczyzn, nie ma dostatecznego wykształcenia i znajomości obcych języków.

- stwierdza jeden z czytelników, powołując się na własne obserwacje. 

Tak jak szybko będą jechać do Niemiec, tak jeszcze szybciej będą wracać, ale do Polski, bo tam nie wszyscy się odnajdą, sami się przekonają. U nas czują się jak u siebie, a tam niestety inna mentalność, inna kultura, a pieniądz to nie wszystko.

- stwierdza komentujący. 

Czytaj też: Resort pracy: podwyżka rent i emerytur dla 6 milionów Polaków. Koszt? Kilka miliardów złotych

Część osób zwraca też uwagę na niekonsekwencję w podejściu Polaków do kwestii imigrantów zarobkowych.

Polacy wyjeżdżający za granicę do pracy oczekują szacunku, równego traktowania itd. Kiedy przyjeżdżają do nas z innych krajów jest źle, bo zabierają nam pracę i większość osób jest zadowolonych, że opuszczą nasz kraj. Wiele w nas złości, nienawiści i braku szacunku do drugiego człowieka.

- stwierdza czytelnik. 

Nie brakuje też głosów pełnych obaw. 

Przejdźcie się po szpitalach w Warszawie, posłuchajcie w jakim języku mówi personel pomocniczy - sprzątaczki, rozwoziciele posiłków itd. Ciekawe, kto ich zastąpi jak wyjadą. Którzy Polacy przyjdą tam pracować za te najniższe budżetowe pensje.

- pyta czytelnik. 

O tym, czy Polsce faktycznie grozi odpływ Ukraińców z rynku pracy, przekonamy się jeszcze przed świętami. Głosowanie nad przyjęciem nowych przepisów przewidziano na 19 grudnia. 

Gazeta.pl to nie tylko polityka i gospodarka, ale też tematy lokalne, poruszające problemy mniejszych społeczności, bliższe ludziom. Poświęć trzy minuty i pomóż nam lepiej zrozumieć, o czym chcesz czytać. Kliknij tutaj, żeby rozwiązać krótką ankietę.

Więcej o: