Strajk nauczycieli. ZUS przypomina rodzicom o dodatkowym zasiłku

W części szkół w Polsce, w czasie trwania akcji protestacyjnej, nauczyciele poszli na masowe zwolnienia L4 i nie pojawili się w pracy. ZUS przypomina, że jeżeli rodzic nie miał z kim zostawić dziecka, może ubiegać się o zasiłek opiekuńczy.
Zobacz wideo

Akcja protestacyjna nauczycieli jest podobna do tej, jaką niedawno przeprowadzali policjanci. Rodzice części uczniów odebrali rano powiadomienia o tym, że lekcje nie odbędą się, bo grono pedagogiczne masowo poszło na zwolnienia lekarskie. Nauczyciele oczekują podwyżek zarobków.

Zajęcia nie odbywały się w niektórych szkołach i przedszkolach np. w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Międzyrzeczu, Drawsku, Rokitnicy. Nie wszędzie udało się zapewnić dzieciom opiekę, choćby w świetlicach. Jak poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, na ponad 39 tys. publicznych szkół, przedszkoli i placówek oświatowych 13 przedszkoli nie funkcjonowało z powodu nieobecności nauczycieli. W 17 placówkach odbyły się tylko zajęcia opiekuńcze dla uczniów. 

Tymczasem Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomniał, że w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia np. żłobka, przedszkola czy szkoły, jeśli rodzic nie ma z kim zostawić dziecka, to może ubiegać się o zasiłek opiekuńczy (podobno jak w przypadku np. choroby dziecka). Wynosi on 80 proc. wysokości wynagrodzenia.

Zasiłek opiekuńczy przysługuje zarówno pracownikom - obowiązkowo objętym ubezpieczeniem chorobowym - jak i przedsiębiorcom, o ile uiszczają składkę zdrowotną. 

W celu wypłaty zasiłku, należy dostarczyć do pracodawcy (a w przypadku przedsiębiorców - samodzielnie do ZUS) oświadczenie rodzica o nieprzewidzianym zamknięciu placówki, a także wniosek o wypłatę zasiłku opiekuńczego na druku ZUS Z-15. W przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej konieczny będzie też druk ZAS-36 i ZUS-3.

Zasiłek przysługuje za okres do 60 dni w roku kalendarzowym przy opiece nad dzieckiem w wieku do 14 lat, i 14 dni, gdy dziecko jest starsze (do 18 lat).