Eksperci podliczyli straty w domu Kevina. Polisa ubezpieczeniowa byłaby piekielnie droga

Na święta znowu w telewizji będzie można obejrzeć "Kevina samego w domu". Jak szacują eksperci towarzystwa ubezpieczeń Compensa, gdyby do wydarzeń z filmu doszło naprawdę, straty mogłyby być liczone w setkach tysięcy złotych.
Zobacz wideo

Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w Compensie, tłumaczy, że na filmową akcję eksperci ubezpieczeniowi popatrzyli oczywiście z przymrużeniem oka. Dodaje jednak, że przykład "Kevina samego w domu" świetnie pokazuje - choć oczywiście w nieco przerysowany sposób - szkody, jakie mogą powstać w mieszkaniach.

Praca w branży ubezpieczeniowej uczy, że złodzieje okradają nie tylko najdroższe nieruchomości, a zniszczone drzwi czy zerwane półki ze ściany to jedne z częstszych zdarzeń, z którymi stykają się nasi rzeczoznawcy

- mówi Paduszyński.

Czytaj też: Ogromna nadwyżka w budżecie państwa po listopadzie. Aż 11 mld zł. Pierwszy raz w historii

Polisa za 8 tys. zł

Compensa wyliczyła, że kompleksowe ubezpieczenie olbrzymiego domu rodziny McCallisterów kosztowałoby rocznie ok. 8 tys. zł. Obejmowałoby wszystkie szkody powstałe w wyniku np. pożaru, zalania, wandalizmu czy kradzieży z włamaniem.

Dom Kevina to ceglany budynek z 1921 roku o powierzchni ok. 400 m2. Znajdują się w nim: 9 pokoi, 4 łazienki, piwnica, poddasze i kominek. W skład nieruchomości wchodzą również: przydomowy parking, garaż oraz domek na drzewie. Wartość budynku i jego otoczenia można określić na ok. 1,5 mln dolarów (ok. 5,65 mln zł) - za tyle został sprzedany w 2012 roku. Na wyposażenie domu składają się m.in. drogie meble, sprzęt elektroniczny, mnóstwo elementów dekoracyjnych, prawdopodobnie również biżuteria itd.

- wyliczają eksperci. Dodają półserio, że jak na tak wartościową nieruchomość, dom był fatalnie zabezpieczony - nie miał np. alarmu czy drzwi antywłamaniowych.

Dom ucierpiał tylko sześć razy

Eksperci zwracają uwagę, że w wyniku zasadzek Kevina na złodziei, dom ucierpiał sześć razy, a łącznie straty z ich tytułu to ok. 10 tys. zł. Chodzi o następujące szkody:

  • zerwane ze ściany drewniane półki

  • wyłamane drzwi

  • zniszczona grawerowana klamka

  • zniszczone schody w piwnicy

  • osmolone palnikiem drzwi i ściana w kuchni

  • zniszczona tylna ściana domku na drzewie

Gdyby jednak nie "obrona" domu przez Kevina, złodzieje mogliby skraść mienie o wartości nawet setek tysięcy złotych. Co więcej, z filmu wynika, że "znakiem rozpoznawczym" złodziei były zalane piwnice w nieruchomościach.

Koszt usunięcia takiej szkody - m.in. osuszenia, mycia i malowania pomieszczeń - mógłby przekroczyć 25 tys. zł

- szacują eksperci.

Kard z filmu 'Kevin sam w domu' (fot. materiały prasowe)Kard z filmu "Kevin sam w domu" (fot. materiały prasowe) Kard z filmu "Kevin sam w domu" (fot. materiały prasowe)

Dobrze, że to byli złodzieje...

W trakcie nieudanego włamania złodzieje ulegli łącznie aż 25 wypadkom, które skończyły się m.in. wybitymi zębami, poparzeniami czy złamaniami. W normalnych okolicznościach nie mieliby co liczyć na wypłatę ubezpieczenia z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków.

Aby polisa zadziałała, do wypadku nie może dojść w związku z usiłowaniem popełnienia przestępstwa

- wyjaśnia ekspert Compensy. Zauważa jednak, że w filmie kilkukrotnie dochodzi do upadków na oblodzonych schodach i chodniku przed domem. 

Gdyby poszkodowanym nie był przestępca, a np. listonosz, gość lub przechodzień, to właściciel nieruchomości byłby odpowiedzialny za szkodę na nieodlodzonym chodniku

- konkluduje.

Więcej o: