"Najbardziej lekkomyślny napad na bank w historii Norwegii". Rabuś ze Spitsbergenu schwytany

W stolicy norweskiego Svalbardu na Spitsbergenie miał miejsce pierwszy napad na bank w historii. Rabusia złapano zaraz potem, gdyż nie miał zbyt wielu dróg ucieczki.
Zobacz wideo

W stolicy Svalbardu, Longyearbyen na Spitsbergenie doszło w piątek rano do pierwszego w historii napadu na jedyny działający w tym mieście bank. Sam napad  jako taki może nie byłby czymś niezwykłym, ale z położonego pod Kołem Polarnym Longyearbyen jedyną drogą ucieczki jest o tej porze roku tak naprawdę tylko samolot. 

Czytaj więcej: Płacił za użytkowanie wieczyste 1400 zł. Dostał podwyżkę na 6000 zł. Samorządy podnoszą stawki

Napastnik był uzbrojony. Jednak został szybko schwytany i już tego samego dnia wysłany do aresztu w Tromso

- mówił mediom Terje Carlsen, rzecznik gubernatora archipelagu Svalbard. 

Rzecznik wyjaśniał, że miejscowa społeczność liczy około 2 tysięcy mieszkańców, którzy dobrze się znają, więc nie było większych kłopotów z zatrzymaniem rabusia. Potwierdził też, że zrabowano pewną ilość gotówki, ale ze względu na śledztwo nie można podać, jak dużo udało się ukraść. Rzecznik nie chciał zdradzić narodowości napastnika, zadowalając media tylko informacją, że nie był to mieszkaniec Svalbardu. 

Publikujący w języku angielskim norweski serwis TheLocal.no podał też, że działania złodzieja natychmiast wzbudziły żartobliwe komentarze. Jeden z komentatorów, cytowany przez serwis miał powiedzieć: To najbardziej lekkomyślny napad w norweskiej historii. 

Pierwsze doniesienia mówiły nawet o trzech rabusiach, którzy mieli dokonać napadu na bank. Ostatecznie pozostaje się zgodzić, że już jeden to wystarczający materiał do żartów. 

Więcej o: