CBA wycofuje się z zaostrzenia prawa. Nie będzie kar więzienia dla członków rad nadzorczych

Centralne Biuro Antykorupcyjne proponowało, by karać więzieniem członków rad nadzorczych, którzy dopuścili się "świadomego niedbalstwa". Ministerstwo Sprawiedliwości: Kontrowersyjny przepis nie wejdzie w życie.
Zobacz wideo

Kontrowersyjny pomysł na ściganie członków rad nadzorczych i komisji rewizyjnych nie wejdzie w życie. Jak wyjaśnia "Dziennik Gazeta Prawna" Centralne Biuro Antykorupcyjne wycofało projekt zapisów, które pozwalałby stawiać zarzuty za dopuszczenie się "świadomego niedbalstwa" czy nieumyślnego lekceważenia obowiązków. CBA chciało, by w przypadku szkód wynoszących 200 tys. zł można było takim osobom stawiać zarzut niegospodarności. 

Złamanie przepisów w spółkach Skarbu Państwa miałoby być ścigane z urzędu. Spółki prywatne musiałyby składać w tym zakresie doniesienie. 

Projekt przepisów przewidywał surową karę - do trzech lat więzienia. 

Środowisko przedsiębiorców, jak wyjaśnia DGP, skrytykowało ten pomysł. Przepisy uderzyłyby w domniemanie uczciwości właścicieli firm, co byłoby niezgodne z konstytucją biznesu.  

Propozycja miała pomóc rozstrzygnąć wątpliwości interpretacyjne dotyczące obowiązujących przepisów. Z racji systemowego charakteru tej zmiany i jej ścisłego związku z przepisami regulującymi ład korporacyjny podczas posiedzenia Stałego Komitetu Rady Ministrów 20 grudnia 2018 r. minister Maciej Wąsik wycofał propozycję takiego uzupełnienia nowelizacji

- wyjaśnia Ministerstwo Sprawiedliwości w oświadczeniu przesłanym DGP. 

Czytaj też: Ziobro jedną ustawą kręci bat na firmy-oszustów. "Likwidacja możliwa bez orzeczenia o winie"

UOKiK ma swoją wersję przepisów

CBA ze swojego pomysłu się wycofuje, nie oznacza to jednak, że nie będzie nowych narzędzi do zwalczania nieuczciwych szefów firm. Regulacje w tym zakresie wprowadza bowiem Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji. Będzie mógł ukarać prezesa spółki, która celowo wprowadzała w błąd klientów karą w wysokości nawet 2 mln zł.

Więcej o: