NBP milczy w sprawie zarobków Wojciechowskiej. W innych krajach jawność to standard

NBP wciąż nie chce podać oficjalnych informacji na temat pensji, którą w banku otrzymuje dyrektor biura komunikacji Martyna Wojciechowska. W wielu innych krajach takie dane są publicznie dostępne w internecie.
Zobacz wideo

Ile zarabia dyrektor Narodowym Banku Polskim? Tego wciąż nie wiemy, choć z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że Martyna Wojciechowska, dyrektor biura komunikacji w NBP dostaje miesięczne 65 tys. zł. OKO.press twierdzi, że oprócz pensji z NBP ma też dostawać 11 tys. zł z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co w sumie daje 76 tys. zł.

Co prawda NBP zaprzecza, jakoby którykolwiek z dyrektorów zarabiał takie pieniądze, ale oficjalnych danych nie podaje. Sam prezes Adam Glapiński medialne dociekania w sprawie wynagrodzeń w NBP nazywa "seksistowskim i haniebnym". Mówił też, że bank danych na temat wynagrodzeń nie publikuje, "bo RODO". Zaznaczył jednak, że jeśli pojawi się ustawa o jawności wynagrodzeń, to podpisze ją "obiema rękami".

Jawność wynagrodzeń w bankach centralnych

To, z czego NBP robi wielką tajemnicę, w wielu innych krajach (nie tylko europejskich) jest dziś standardem. Tak przynajmniej wynika z eksperymentu przeprowadzonego przez "Dziennik Gazetę Prawną". Dziennikarze "DGP" zwrócili się do 18 banków centralnych z prośbą o udostępnienie informacji na temat wynagrodzeń pracowników.

Efekt? Odpowiedzi z niektórych banków przyszły już po kilkunastu minutach. Wszystkie banki odpowiedziały pozytywnie na wniosek o udostępnienie informacji. Co więcej, większość banków centralnych informacje o siatce i tak udostępnia publicznie.

Niektóre z banków przekazały informacje jedynie na temat uposażenia, które otrzymuje prezes, członkowie zarządu oraz wyżsi rangą menadżerowie, ale np. Bank Łotwy podał również dane na temat wynagrodzeń pracowników na niższych stanowiskach.

W strefie euro jawność wynagrodzeń jest standardem, choć w Anglii, Irlandii Szwecji czy nawet Japonii również nie było problemów z uzyskaniem szczegółowych danych.

Z prośbą o udostępnienie siatki wynagrodzeń "DGP" zwróci się też oczywiście do NBP. W tym wypadku dziennikarze otrzymali informacje na temat pensji wiceprezesa banku Piotra Wiesiołka (53,8 tys. zł), wiceprezes Anny Trzecińskiej (54 tys.), a także pozostałych członków zarządu (49,7 tys.) i członków RPP (średnio 26,9 tys. zł).

Ustawa o jawności wynagrodzeń już wkrótce?

Być może już wkrótce prezes Glapiński będzie mieć okazję, aby podpisać się "obiema rękami" pod ustawą o jawności wynagrodzeń w NBP. Swoje projekty takiej ustawy złożyli już posłowie Platformy Obywatelskiej, Kukiz '15 oraz Prawa i Sprawiedliwości.

Jeśli chcesz wesprzeć WOŚP z Gazeta.pl, KLIKNIJ TUTAJ. Zbieramy na zakup sprzętu dla szpitali dziecięcych