Górnicy wciągają premiera w konflikt w JSW. Nie chcą już rozmawiać z ministrem energii

Górnicy z "Solidarności" nie chcą już rozmawiać o problemach branży z Krzysztofem Tchórzewskim, ministrem energii. Spór, który na początku dotyczył postępowania szefa resortu w JSW, dotyczy teraz i innych kwestii.
Zobacz wideo

Górnicy z "Solidarności" nie doszli do porozumienia z Krzysztofem Tchórzewskim, ministrem energii, w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Mało tego - całkowicie stracili zaufanie do szefa resortu. Zażądali, by całość jego kompetencji w zakresie górnictwa przekazać wiceministrowi Grzegorzowi Tobiszowskiemu. Wystąpili do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o interwencję w tej sprawie.

Konflikt w JSW przelał czarę goryczy

Jak już informowaliśmy, w miniony czwartek na posiedzenie rady nadzorczej państwowej spółki JSW wtargnęli przedstawiciele związków zawodowych. Chcieli przywrócenia usuniętych członków zarządu. Twierdzili, że Krzysztof Tchórzewski obiecał im, że do połowy roku zmian we władzach spółki nie będzie.

Podjęte przez ministra Krzysztofa Tchórzewskiego decyzje dotyczące Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. działają na szkodę spółki i jej akcjonariuszy, wywołując niepokój społeczny, który narasta wśród pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A.

- czytamy w piśmie Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) do premiera Morawieckiego.

Tu nie chodzi ani o próbę odwołania prezesa Daniela Ozona, ani o odwołanie członków zarządu JSW, tylko o 1,5 mld zł wypracowane przez pracowników JSW, które chce się tej spółce zabrać

- wyjaśnia szef górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek.

Związkowcy obawiają się, że zmiany w zarządzie spółki to też krok w kierunku odwołania szanowanego przez nich prezesa spółki Daniela Ozona. To miałoby pozwolić na finansowe zaangażowanie JSW w budowę nowego bloku elektrowni węglowej w Ostrołęce. Inwestycja, która ma pochłonąć łącznie sześć mld zł, nie będzie mogła zostać zrealizowania bez zapewnienia odpowiednich środków. 

Na transfer pieniędzy, według informacji uzyskanych przez związkowców, miał nalegać minister Tchórzewski.

Według górników z "Solidarności", minister Tchórzewski na utratę zaufania "zapracował" też w inny sposób. Jak twierdzą związkowcy, rządowa strategia dla górnictwa nie jest realizowana, podobnie jak Program dla Śląska. Górnikom nie podoba się też to, że strategia energetyczna do roku 2040 zakłada drastyczne ograniczenie udziału węgla w miksie energetycznym, co jest jednoznaczne z likwidacją kopalń.

Do dzisiaj nie otrzymaliśmy zestawienia dotyczącego tego, na co mają być przeznaczane notyfikowane przez Komisję Europejską środki na restrukturyzację górnictwa. Resort nic nie robi w kwestii obniżenia ogromnych obciążeń publicznoprawnych górnictwa

- wylicza przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność Bogusław Hutek.

Czytaj też: Premier Mateusz Morawiecki: Nie będzie podwyżek cen energii elektrycznej

Rada nadzorcza JSW, zmiany w zarządzie tłumaczy bez nawiązywania do kwestii wspierania inwestycji w Ostrołęce. Jej zdaniem wykryto nieprawidłowości w prowadzonych przetargach w spółce i to one są powodem odwołań. 

Źródło: solidarnosckatowice.pl

Więcej o: