Rząd pracuje nad kolejną ustawą blokującą drastyczny wzrost cen. Tym razem chodzi o śmieci

Krajowa Izba Gospodarcza wylicza, że firmy zajmujące się wywozem śmieci powinny podnieść ceny o 250 proc., jeśli chciałyby pokryć wzrost swoich kosztów. Resort środowiska pracuje nad ustawą, która ma zapobiec drastycznym podwyżkom.
Zobacz wideo

Jak wylicza Krzysztof Kawczyński z Krajowej Izby Gospodarczej, cytowany przez PAP, firmy zajmujące się wywozem śmieci mają podstawy, by znacząco podnieść opłaty za swoje usługi. Średni koszt za odbiór odpadów w 2017 roku wyniósł 9 zł, gdy - uwzględniając koszty - powinien wynieść 14 zł. W tym roku opłata powinna z kolei wzrosnąć do 22 zł. Czyli o 250 proc. w porównaniu do cen sprzed dwóch lat. 

Niektóre firmy przetwarzające śmieci podniosły ceny dwukrotnie

Resort pracuje nad rozwiązaniem zbliżonym do tego, na które czekają firmy energetyczne. Minister środowiska Henryk Kowalczyk zapewnił bowiem, że pracuje nad ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która ma zapobiec gigantycznym podwyżkom. Jak dodał, rosnące koszty są wynikiem m.in. wysokich składek wprowadzanych przez Regionalne Instalacje Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Niektóre wzrosły nawet dwukrotnie.

- Regionalne Instalacje stały się monopolistami w regionach, bo firmy nie mogą zawieźć odpadów w inne miejsce niż właśnie do Regionalnej Instalacji - mówił Henryk Kowalczyk podczas Forum Gospodarki Odpadami. Minister środowiska poinformował też, że resort chce zwiększyć konkurencyjność na rynku gospodarowania odpadami.

Proponujemy zniesienie regionalizacji, żeby gmina mogła odstawić odpady do wybranej instalacji, co przyczyni się do obniżek cen. To będzie zawarte w projekcie zmiany ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach

- wyjaśniał Henryk Kowalczyk.

Ceny wzrosły dwa razy, powinny pół procent

Jak dodał minister, ceny za wywóz odpadów w wyniku wprowadzenia nowego systemu segregacji odpadów "powinny wzrosnąć tylko o pół procent". - Pół procent, nie więcej. Zatem nie można tłumaczyć skoku cen za wywóz odpadów kosztami związanymi z monitoringiem składowisk odpadów, co wprowadziliśmy w ubiegłym roku - zapewniał Henryk Kowalczyk.

Czytaj też: Kowalczyk: za 10 lat w całej Polsce będziemy oddychać dobrej jakości powietrzem

Zmieniona ustawa o czystości i porządku w gminach ma być uchwalona jeszcze w pierwszym półroczu. Zgodnie z unijnymi przepisami, odpady mają być zbierane w podziale na pięć frakcji: odpady zmieszane, szkło, papier, odpady ulegające biodegradacji oraz metale i tworzywa sztuczne. Wcześniej były to trzy frakcje: suche segregowane, mokre zmieszane oraz szkło.

Europejski Wspólny System Segregacji Odpadów obowiązuje na terenie całego kraju od 1 lipca 2017 roku. Za sprawą tego systemu do recyklingu mają trafiać lepszej jakości odpady.

Ryzyko wzrostu ceny za wywóz śmieci nie jest jedynym problemem, z którym musi poradzić sobie rząd. Pokrycia wyższych kosztów chcą również ciepłownicy oraz branża energetyczna.