Niemcy: Imigranci częściej niż inni zakładają własne firmy. Wielu z nich to tzw. "przedsiębiorcy z przymusu"

Imigranci przybyli do Niemiec o wiele częściej od rdzennych Niemców zakładają własne przedsiębiorstwa. Nierzadko wynika to z tego, że mają małe szanse na znalezienie dobrej posady na niemieckim rynku pracy.

Z najnowszego opracowania niemieckiego banku rozwoju KfW z siedzibą we Frankfurcie nad Menem wynika, że imigranci szczególnie często zakładają własne przedsiębiorstwa. W latach 2013-2017 co piąty samodzielny przedsiębiorca w Republice Federalnej był obcego pochodzenia albo legitymował się paszportem innego państwa. W stosunku do odsetka imigrantów w społeczeństwie niemieckim, wynoszącego obecnie 18 procent, ich aktywność gospodarcza przewyższa niemiecką średnią.

Największą chęć do posiadania własnej firmy wykazują cudzoziemcy, którzy uzyskali niemieckie obywatelstwo, późni przesiedleńcy i obywatele innych państw, którzy zdecydowali się na osiedlenie w Niemczech.

Złe szanse na niemieckim rynku pracy

Ta ponadprzeciętna chęć wśród imigrantów do zostania samodzielnym przedsiębiorcą w RFN wynika często z ich oceny znalezienia atrakcyjnego zajęcia na niemieckim rynku pracy. Innymi słowy: zakładają własne firmy dlatego, bo tylko w ten sposób - jak sądzą - uda im się zarobić na godne życie. Dotyczy do zwłaszcza tych, którzy nie mają uznanego w Niemczech wykształcenia ani najbardziej poszukiwanych kwalifikacji zawodowych. Tacy "przedsiębiorcy z przymusu" wśród imigrantów stanowią aż 38 procent osób decydujących się na prowadzenie samodzielnej działalności gospodarczej, których odestek analitycy banku KfW oceniają na 31 procent.

Największa przeszkoda: język niemiecki

Zdecydowana większość (dwie trzecie) imigrantów w Niemczech w wieku od 18 do 64 lat deklaruje, że u siebie w domu posługuje się przeważnie językiem niemieckim. Swoim językiem ojczystym posługuje się na co dzień około 35 procent imigrantów. Większość z nich stanowią osoby przybyłe niedawno do Niemiec.

Posługiwanie się w życiu codziennym przez imigrantów językiem ojczystym niekoniecznie musi świadczyć o ich niedostatecznej znajomości niemieckiego, ale statystycznie rzecz biorąc to właśnie oni mają gorsze szanse na niemieckim rynku pracy. Mając to na uwadze, naczelny ekonomista banku KfW Joerg Zeuner opowiada się za zwiększeniem dla nich liczby kursów języka niemieckiego i podkreśla, że dobre opanowanie niemieckiego wymaga sporo czasu.

(dpa,kfw/pa)

Artykuł pochodzi z serwisu

''Deutsche Welle''

embed