Dwie wieże w centrum Warszawy i tak zostaną zbudowane. Roma Tower postawi m.in. Kościół

W rozmowie pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a austriackim biznesmenem, ujawnionej przez "Gazetę Wyborczą", poruszany jest wątek nieruchomości, których inwestorem jest Kościół. Wśród nich znajduje się słynna Roma Tower. Co wiemy o tego typu inwestycjach?
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" ujawniła wczoraj treść rozmowy pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim, szefem PiS, a Geraldem Birgfellnerem, austriackim deweloperem. Biznesmen był zaangażowany w budowę wieżowca dla spółki Srebrna, stworzonej w latach 90. przez braci Kaczyńskich i inne osoby z dzisiejszego środowiska PiS. 

Kościół ma biurowce

Jednym z wątków rozmowy były warszawskie inwestycje, w które jest zaangażowany Kościół. Jakie to inwestycje? Jest ich kilka.

Najsłynniejszą jest Roma Tower, o której pisaliśmy w ubiegłym roku. Wysokościowiec liczący 170 metrów ma mieścić się na skrzyżowaniu Emilii Plater i Nowogrodzkiej. Według spółki BBI Development, dewelopera prowadzącego budowę, ma to być jedno z najbardziej luksusowych miejsc w stolicy. 

Koszt inwestycji szacowany jest na 150 mln euro, budowa ma ruszyć w roku 2020. 

Nieruchomość powstaje na gruntach Archidiecezji Warszawskiej. I to ona jest większościowym udziałowcem inwestycji. Jak podaje Money.pl, w zamian za wniesione grunty docelowo 55 proc. udziałów w spółce będzie jej własnością. 

Czytaj też: Roma Tower: w nowoczesnej wieży w centrum Warszawy powstanie sześciogwiazdkowy hotel. Współudziałowcem Archidiecezja Warszawska 

Kościół na wynajmowaniu nieruchomości już też zarabia - na przykład na budynku Roma Office Center o powierzchni 12 tys. metrów kwadratowych. W tej inwestycji Kościół ma 50 proc. udziałów. Znacznie więcej, bo 100 proc., Archidiecezja Warszawska posiada w przypadku Centrum Jasna. 

Zyski z nieruchomości, wliczając w to powstającą Roma Tower, mają być przeznaczane na tradycyjną działalność kościelną. 

W wielu parafiach ofiary wiernych nie wystarczają na utrzymanie budynków. Wesprzemy je pieniędzmi, jakie wypracuje wieżowiec przy Nowogrodzkiej

- stwierdził rzecznik warszawskiej kurii w rozmowie z Wyborczą.

Cytowany przez "Gazetę" Jan Śpiewak, śródmiejski radny i aktywista, którego nazwisko również pada na "taśmach Kaczyńskiego", skrytykował plany Archidiecezji już w roku 2017.

Wieżowce niech sobie powstają na pokolejowych gruntach w Alejach Jerozolimskich, gdzie nie ma miasta. Wstawianie ich w gęstą, starą, niską tkankę miejską to gwałt na mieście.

- powiedział. 

Srebrna chce wieżowca

Spółka Srebrna chciała wybudować jeden z największych w Warszawie wieżowców na terenach, które otrzymała od państwa po przemianach w roku 1989. W inwestycję wartą 1,3 mld zł miał zaangażować się, jak wynika z nagrań "Wyborczej", bank Pekao. 

Po roku przygotowań budowę liczącego 190 metrów wysokości wieżowca o powierzchni 100 tys. metrów kwadratowych wstrzymano. Powodem były m.in. protesty niektórych środowisk oraz problemy z uzyskaniem warunków zabudowy. Austriacki deweloper żąda od Jarosława Kaczyńskiego zapłaty za dotychczas wykonane prace. Szef PiS twierdzi, że pieniądze przekaże po wydaniu wyroku przez sąd, gdyż raczej nie ma innej drogi na zamknięcie sprawy wieżowca Srebrnej w zgodny z prawem sposób.