Rząd gwałtownie zaostrzy przepisy dotyczące emisji spalin. Wiele aut może nie przejść przeglądu

Robert Kędzierski
Ministerstwo Środowiska planuje zaostrzenie przepisów dotyczących emisji spalin samochodów. Wprowadzone mają być nowe kryteria, które mogą znacząco utrudnić zaliczenie przeglądu technicznego przez niektóre pojazdy.

Barbara Chrobak i Jarosław Sachajko, posłowie Kukiz'15, złożyli interpelację dotyczącą działań Ministerstwa Środowiska prowadzonych w ramach walki ze smogiem.

Z odpowiedzi resortu wynika m.in., że w ramach walki z zanieczyszczeniem środowiska zostaną zaostrzone normy dotyczące emisji spalin.

Rząd Rzeczypospolitej Polskiej postanowił wprowadzić rozszerzony zakres kontroli oraz częściową zmianę metodyki badawczej przeprowadzanego cykliczne okresowego badania technicznego pojazdów, w zakresie badania emisji spalin (m.in. zadymienia)

- czytamy w piśmie Ministerstwa Środowiska. 

Testy emisji spalin będą obowiązkowe

Ministerstwo planuje wprowadzić dwie kluczowe zmiany. Po pierwsze badanie emisji spalin będzie obowiązkowe. Dziś jest opcjonalne - diagnosta podłącza samochód do aparatury tylko, jeśli ma ku temu przesłanki (na przykład kopcący silnik).

Wynik będzie zapisywany w rejestrze Stacji Kontroli Pojazdów oraz w wydawanym zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu. Raportowanie wyników pomiaru wymusi obligatoryjne realizowanie pomiarów

- twierdzi resort środowiska w odpowiedzi na interpelację. 

Po drugie dla silników o poziomie emisji Euro 5 i 6 współczynnik zadymienia spalin ma wynieść 0,2 m-1.  Dziś norma jest znacznie łagodniejsza - wynosi 1,5 m-1. Oznacza to, że samochody, z których wydobywają się kłęby czarnego dymu, często widoczne na polskich drogach, mogą zostać niedopuszczone do ruchu. Problemy mogą mieć i inni właściciele aut, którzy do tej pory mieścili się w normie. 

Diagnosta sprawdzi filtr DFP

Mało tego. Przygotowywane przez resort przepisy przewidują konieczność wykrywania
niesprawności filtra cząstek stałych (DPF). Tymczasem wielu właścicieli aut tego elementu auta się pozbywa. Jego wymiana jest bowiem niezwykle kosztowna, znacznie taniej jest zamontować atrapę. 

DPF odpowiada za wyłapywanie niebezpiecznych substancji powstałych w wyniku spalania paliwa. Między innymi sadzy, która jest niebezpieczna dla wdychającego ją człowieka. Niesprawny filtr znacząco przyczynia się do zanieczyszczenia powietrza.

Urządzenia służące do badania składu spalin będą musiały posiadać specjalny certyfikat. Trudniej będzie więc ukryć jakiekolwiek manipulacje przy odczytach. 

Właścicielom pojazdów, które nie są w najlepszym stanie technicznym, może więc być trudniej uzyskać przegląd. Diagnostyka auta będzie znacznie bardziej restrykcyjna.

Więcej o:
Komentarze (228)
Rząd gwałtownie zaostrzy przepisy dotyczące emisji spalin. Wiele aut może nie przejść przeglądu
Zaloguj się
  • xyz13579

    0

    Nareszcie! Oby jak najprędzej!

  • michur51

    0

    bardzo dobrze . ciemny lud szybko wykopie łaskawych panów bo niemieckie diesle szroty to niby spełniają normy.

  • piswatch

    Oceniono 1 raz -1

    Przeglądy to ściema, tyle syfu co jeździ po ulicach to jest aż nieprawdopodobne. Nikt tego nie kontroluje w okresach między jedną a rugą pieczątką w dowodzie.
    Policja zajmuje się pierdołami zamiast zabierać dowody rejestracyjne.

  • a.d.b

    Oceniono 2 razy 2

    Równocześnie budując kolejną elektrownię na śmierdzący węgiel, który zresztą sprowadza się z Rosji?

  • aldik1980

    Oceniono 1 raz 1

    Przepis uderzy tylko w uczciwych i biednych którzy ledwo wiążą koniec z końcem. A każdy inny a w szczególności ten kto potrafi wywalić DPF to i też potrafi załatwić sobie przegląd za dodatkowe pare zł. I tak to będzie zawsze do czasu aż będziemy godnie zarabiać i wymiana dpf lub tankowanie do paliwożernych benzyniaków nie będzie uszczuplać drastycznie budżetu kowalskiego .

  • lblblblb

    Oceniono 2 razy 2

    Spoko loko. PiSiory nie odważą się wprowadzić tego przed wyborami w obawie o reakcję suwerena, który będzie musiał złomować ukochaną beemkę.
    Po wyborach tym bardziej nie wprowadzą bo trudno to zrobić zza krat.

  • cy.nick

    Oceniono 3 razy 3

    Skoro auto uzyskało homologację w UE i warunkiem tej homologacji jest filtr DPF, to jakim cudem na przeglądzie przechodzi auto bez tegoż ?
    Skoro brak jest DPF, to samochód z automatu nie ma homologacji.
    Użytkownik dokonał ingerencji w konstrukcję pojazdu i tym samym powinien na nowo uzyskać homologację, bo na taką konstrukcję jej zwyczajnie nie ma..
    Gdzie popełniłem błąd w rozumowaniu ?

  • s.pietrzko

    0

    Złom zniknie tedeli pójdą pod prase

  • desperato

    Oceniono 2 razy 2

    I byle do wyborów! Wiele pismaków z piSSbolszewi - mam nadzieję - zostanie na koniec w kapciach ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX