Prasa: Australijska firma pozywa Polskę. Możemy zapłacić miliardowe odszkodowanie

Australijska firma Prairie Mining pozywa Polskę w międzynarodowym arbitrażu na podstawie dwustronnych umów o wzajemnej ochronie inwestycji. Chodzi o budowę dwóch kopalń, na Śląsku i Lubelszczyźnie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Zobacz wideo

Australijczycy od dłuższego czasu uważają, że są dyskryminowani jako zagraniczny inwestor.

Prairie Mining już w kwietniu 2018 r. skarżyła się, że resort środowiska odwleka w czasie decyzję dotyczącą prawa do użytkowania górniczego na terenie planowanej kopalni Jan Karski. W tym samy miesiącu firma straciła też wyłączność na ubieganie się o koncesję wydobywczą. Prairie Mining groziło wtedy zgłoszeniem Polski do międzynarodowego arbitrażu. I tak właśnie się stało.

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", 5 lutego 2019 r. firma przesłała pismo do prezydenta Dudy i premiera Morawieckiego z informacją o pozwie. Dziennik dodaje, że jeśli pozew zostanie rozstrzygnięty na naszą niekorzyść, Australijczycy mogą domagać się od Polski nawet 10 mld zł tytułem odszkodowania.

Notowana na GPW australijska firma ma dwie inwestycje w Polsce – kopalnię Jan Karski w Lubelskim Zagłębiu Węglowym oraz kopalnię Dębieńsko na Górnym Śląsku. Posiadająca w bliskim sąsiedztwie swoje inwestycje JSW, od kilku miesięcy zabiegała o odkupienie górniczych projektów od Australijczyków, o czym pisaliśmy w ubiegłym roku. Prairie Mining miałaby otrzymać zwrot zainwestowanych środków. Między polską i australijską firmą nie doszło jak do tej pory do podpisania umowy. 

Jak dotąd, ani Prairie Mining, ani JSW nie skomentowały oficjalnie sprawy. Do kwestii  międzynarodowego arbitrażu nie odniosła się też KPRM.

Więcej o: