Koniec użytkowania wieczystego. Niektórzy z bonifikat za szybką spłatę nie skorzystają

Ustawa przekształceniowa precyzuje wysokości bonifikaty tylko dla gruntów, które należały do Skarbu Państwa. Jeśli chodzi o grunty samorządowe - decydują uchwały radnych. Sprawdziliśmy i okazuje się, że niektóre gminy nie są specjalnie hojne. Zdarzają się też takie obostrzenia, jak to, że bonifikata się nie należy, jeśli wartość gruntu nie była dawno aktualizowana.
Zobacz wideo

Od 1 stycznia br. właściciele mieszkań na gruntach oddanych im przed laty w użytkowanie wieczyste, mocą ustawy stali się właścicielami także tych gruntów. Za przekształcenie będą musieli uiszczać opłaty przez 20 lat, ale przy jednorazowym ich wniesieniu za wszystkie lata można w wielu miejscach liczyć na znaczące bonifikaty.

O wysokości opłaty przekształceniowej i zasadach ewentualnych zniżek każdy dotychczasowy użytkownik wieczysty dowie się ze stosownego pisma (zaświadczenia o przekształceniu), które otrzyma najpóźniej do końca roku.

Czytaj też: Koniec użytkowania wieczystego. Oto wszystko, co trzeba wiedzieć

Ile będą wynosić te bonifikaty? To zależy od tego, do kogo wcześniej należała działka. Jeśli był to grunt samorządowy (np. gminny), bonifikata będzie wynosiła tyle, ile ustalono w uchwale rady gminy. Ustawa "przekształceniowa" nie narzuca w żaden sposób, czy gmina powinna dawać bonifikaty, i w jakiej wysokości.

Zapisane w ustawie bonifikaty dotyczą wyłącznie opłat przekształceniowych za grunty, którymi dotychczas zawiadywał Skarb Państwa. Zniżki te wyniosą od 60 do 10 proc. (im szybciej wpłaci się całą kwotę, tym wyższą bonifikatę się otrzyma), ale z jednym wyjątkiem. W sytuacji, gdyby bonifikaty na gruntach samorządowych były wyższe niż na gruntach skarbu państwa, wojewoda będzie miał obowiązek wyrównania bonifikat na gruntach państwowych do tego atrakcyjniejszego poziomu. Przykładowo - Rada Miasta Warszawy ustaliła bonifikaty za jednorazowe wpłacanie opłaty przekształceniowej na poziomie aż 98 proc., tym samym więc wojewoda jest ustawowo "zmuszony" wprowadzić taką samą bonifikatę dla przekształcanych gruntów państwowych w Warszawie.

Grunt należał do gminy? Sprawdź uchwałę

Tak, jak napisałem - jeśli grunt wcześniej należał np. do miasta, to ono decyduje, czy i jaką bonifikatę przyznać za jednorazowe wniesienie opłaty przekształceniowej. Wiele rad miejskich stosowne uchwały już podjęło. Ale w niektórych są dodatkowe warunki, których nie każdy jest świadomy. 

Dlatego dobrze jest do uchwał zajrzeć już teraz, przed snuciem planów dotyczących skorzystania z wysokiej bonifikaty. Wszystko po to, aby potem - gdy przyjdzie pismo z Urzędu Gminy - nie być zaskoczonym. Wszędzie bowiem zasady bonifikat - w przypadku gruntów dotychczas samorządowych - mogą być inne.

Aktualizacja opłaty była dawno? Bonifikaty może nie być

Przykładowo, radni m.in. w Kielcach, Gdyni, Siemianowicach Śląskich czy Kłodzku dorzucili do swoich uchwał o bonifikatach ważne zastrzeżenie. Otóż zniżki nie będą należeć się nowym właścicielom gruntów, których wartość dawno nie była aktualizowana. W przypadku Kielc i Siemianowic Śląskich taką graniczną datą jest koniec 2009 r., w przypadku Kłodzka - koniec 2008 r., w Gdyni - koniec 2007 r.

Fragment uchwały Rady Miasta Gdyni

.. .

Fragment uchwały Rady Miasta Kielce

.. .

Innymi słowy - w tych miastach osoby, którym dawno nie aktualizowano wartości gruntu, żadnych bonifikat przy jednorazowym wniesieniu opłaty nie otrzymają. Dlaczego? Jak tłumaczy nam rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Siemianowicach Śląskich, takie ograniczenie w uchwale Rady Miasta wynika z faktu, że dopiero po 1 stycznia 2010 r. w mieście zaczęto aktualizować opłaty roczne z tytułu użytkowania wieczystego, w celu dostosowania ich do aktualnych wartości rynkowych.

Jako, że ten proces nie został zrealizowany w stosunku do wszystkich nieruchomości, ich użytkownicy wieczyści płacili opłaty roczne za użytkowanie wieczyste (dziś tyle ma wynosić opłata roczna za przekształcenie) "w znacznie niższych kwotach, niż użytkownicy wieczyści nieruchomości, w stosunku do których aktualizacje zostały wykonane".

Przyznanie im bonifikat od opłaty przekształceniowej stanowiłoby zatem ich dodatkowe uprzywilejowanie

- wyjaśnia rzecznik prasowy UM w Siemianowicach Śląskich.

Zatem osoby, które liczą na wysokie bonifikaty przy jednorazowej spłacie wszystkich opłat przekształceniowych powinny mieć na uwadze, że ten przywilej może je ominąć. Jeśli np. Kielczanin dotychczas płacił opłatę roczną za użytkowanie wieczyste w wysokości 100 zł, i liczył, że po przekształceniu "wykupi" grunt za jednorazową opłatą 800 zł (20 opłat po 100 zł to 2000 zł, ale bonifikata 60 proc. od tej kwoty to 1200 zł, więc do zapłaty zostaje 800 zł), to może się okazać, że tak wcale nie będzie. Jeśli wartość jego działki nie była dawno aktualizowana, pozostanie mu zapłacenie pełnych 2000 zł albo spłacanie 20 opłat rocznych.

Czy, nawet jeśli żadnej bonifikaty się nie otrzyma, warto "wykupić" się jednorazową spłatą? To oczywiście zależy m.in. od możliwości finansowych właściciela, niemniej należy mieć na uwadze, że raz na trzy lata wysokości opłaty rocznej może być waloryzowana, na podstawie wskaźników zmian cen nieruchomości publikowanych przez GUS. Jeśli ktoś obawia się, że za parę lat jego opłata za przekształcenie będzie wyższa, może zdecydować się na jednorazową spłatę wcześniej. Warto też pamiętać, że wcześniejsza spłata oznacza szybsze pozbycie się z księgi wieczystej roszczenia o opłaty przekształceniowe.

Masz zadłużenie? Bonifikaty nie będzie

Często w uchwałach rad miejskich jest jeszcze jedno zastrzeżenie dotyczące bonifikat, aczkolwiek z nim już w ogóle trudno się nie zgodzić. Chodzi mianowicie o to, że jeżeli ktoś zalega z opłatami rocznymi z tytułu użytkowania wieczystego (albo później będzie zalegał z rocznymi opłatami przekształceniowymi), albo szerzej - w ogóle ma wobec gminy jakieś zaległości w opłatach związanych z nieruchomością - nie może skorzystać z bonifikaty. Słowem - najpierw musi uregulować długi, a dopiero potem liczyć na zniżkę.

fragment uchwały Rady Miejskiej w Kłodzku

.. .

Sprawdź dokładnie zasady bonifikaty!

Często w uchwałach powtórzone są zasady z ustawy dotyczącej bonifikat dla gruntów należących wcześniej do Skarbu Państwa, czyli bonifikata 60 proc. w pierwszym roku i o 10 p. proc. mniej w każdym kolejnym. Niektóre miasta są jednak hojniejsze - np. Warszawa daje bonifikaty 98 proc., Gdańsk 95 proc., a Wrocław 90 proc.

Ale czasem zasady są jeszcze inne. Ot, na przykład w uchwale Rady Miejskiej w Ożarowie Mazowieckim czytamy, że będzie tylko jeden próg bonifikaty - 60 proc. jeśli ktoś wszystko zapłaci do końca 2019 r. Niższych bonifikat za jednorazowe opłaty w kolejnych latach nie przewidziano.

.. .

W Chrzanowie bonifikata w pierwszym roku wynosi 80 proc., w drugim 60 proc., w trzecim 40 proc., ale w kolejnych latach żadnych zniżek już nie będzie. A np. w Limanowej zniżka wyniesie zaledwie 10 proc. za jednorazową opłatę w pierwszym roku.

Co więcej, będą też miejsca, w których bonifikaty w ogóle nie zostaną przyznane. Nie przewiduje się ich m.in. w Gorzowie Wielkopolskim. W rozmowie z Radiem Gorzów wiceprezydent miasta Jacek Szymankiewicz tłumaczył, że bonifikaty wpłynęłyby na kondycję finansową miasta. Dodawał, że w samej ustawie o przekształceniu użytkowania wieczystego w prawo własności już jest ukryta bonifikata, bo opłatę za przekształcenie należy opłacać przez 20 lat, a opłaty za użytkowanie wieczyste nawet przez 99 lat.