Kolejne zatrzymania w związku ze spółką Lotos. Byli szefowie mieli spowodować szkody na 47 mln zł

ABW dokonała kolejnych zatrzymań w związku ze szkodami rzekomo wyrządzonymi spółce zależnej Lotos. Zatrzymanym zarzuca się zawyżanie kosztów inwestycji.
Zobacz wideo

Funkcjonariusze ABW, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, zatrzymali trzy osoby - informuje Radio Zet.

Czynności mają związek z zarzutami dotyczącymi wyrządzenia szkody w mieniu spółki Lotos Petrobaltic S.A. w wysokości nie mniejszej niż 47 mln zł - czytamy w komunikacie radia. Chodzi o niegospodarność. 

Informację potwierdza Stanisław Żaryn, rzecznika prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Zatrzymane przez ABW osoby to Zbigniew P. - prezes zarządu spółki Lotos Petrobaltic SA, Dariusz W. - były wiceprezes zarządu i dyrektor ds. finansowych, oraz Robert N. - były kierownik projektu zagospodarowania złoża B8 - czytamy w oficjalnym komunikacie. 

Zatrzymanym osobom zostaną przedstawione zarzuty niedopełnienia obowiązków w trakcie realizacji inwestycji dotyczącej wykorzystania jednego ze złóż ropy naftowej oraz przebudowy platformy wiertniczej "Petrobaltic".

Funkcjonariusze Delegatury ABW w Gdańsku dokonali również przeszukań miejsc zamieszkania trójki zatrzymanych. Podejrzane osoby zostaną doprowadzone do prowadzącej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, gdzie przeprowadzane będą dalsze czynności procesowe.

Z ustaleń śledztwa wynika, że podejrzani, doprowadzając do zawarcia z włoską firmą aneksu do umowy na przebudowę platformy wiertniczej nie zweryfikowali kosztów tej inwestycji. Podjęli - jak czytamy w komunikacie rzecznika - nieuzasadnione gospodarczo decyzje dotyczące wyboru technologii do jej realizacji w zakresie posadowienia platformy.

Decyzje o których mowa, dotyczące lat 2014-2015. Skutkowały, zdaniem śledczych, znacząc, zwiększeniem kosztów inwestycji.

Były szef Lotosu zatrzymany przez CBA

29 stycznia Gdańska delegatura Centralnego Biura Śledczego poinformowała o zatrzymaniu czterech osób w związku ze śledztwem dotyczącym wyrządzenia znacznej szkody majątkowej spółce Lotos SA. Wśród zatrzymanych znalazł się Paweł Olechnowicz, były prezes Grupy Lotos. CBA twierdzi, że przedstawiciele spółki podpisali fikcyjną umowę na usługi doradcze. Umowa, zdaniem śledczych, prawdopodobnie służyła wyprowadzeniu pieniędzy ze spółki.

Czytaj też: Były prezes Lotosu dla "DGP" o incydencie sprzed lat "Trucizna była w kawie albo w wodzie"

Gdański sąd nie zgodził się jednak na aresztowanie Olechnowicza. Jego obrońca podkreślił, że nie było do tego podstaw. I zapowiedział złożenie zażalenia na zatrzymanie jego klienta przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.