Przesunięcie brexitu jest możliwe? Negocjator UE rozwiewa nadzieje May: tylko z ważnego powodu

Główny unijny negocjator do spraw brexitu Michel Barnier ocenił, że data wyjścia Wielkiej Brytanii z UE mogłaby zostać przesunięta tylko z ważnego powodu. Brexit według dotychczasowych planów ma nastąpić w nocy z 29 na 30 marca.
Zobacz wideo

Michel Barnier ocenił, że techniczne przedłużenie terminu brexitu byłoby możliwe z ważnego powodu i mogłoby trwać najdłużej do dnia przed terminem wyborów europejskich.

Przesunięcie brexitu możliwe? Negocjator UE: tylko z ważnego powodu

Zdaniem Barniera dalszy termin wyjścia Wielkiej Brytanii z UE wiązałby się z koniecznością podniesienia problemu głosowania Brytyjczyków w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Jeśli wniosek o przedłużenie terminu zostanie złożony, europejscy przywódcy zapytają: "dlaczego?" i "z czym?" ma być powiązana długość potencjalnego odłożenia w czasie

- powiedział Michel Barnier po spotkaniu z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem.

Chaos wokół brexitu

W tym tygodniu premier Wielkiej Brytanii Theresa May po raz pierwszy w oficjalnej wypowiedzi dopuściła możliwość przesunięcia wyjścia ze Wspólnoty. Miałoby to pomóc w uniknięciu tzw. twardego brexitu czyli opuszczenia UE bez umów Wielkiej Brytanii ze Wspólnotą. Do atmosfery wokół brexitu odniósł się w rozmowie z next.gazeta.pl dr Stephen Terret, prawnik z kancelarii SSW, wykładowca British Law Centre.

Wszystko, co słyszę z mojej wyspy, brzmi, jakbyśmy szykowali się na wojnę. Prawda jest taka, że sami strzeliliśmy sobie w stopę

- podsumował dr Stephen Terret.

Od tygodni trwają negocjacje w celu porozumienia między Unią i Londynem. Mimo to, Theresa May nie była dotychczas w stanie uzyskać poparcia większości parlamentu dla umowy z UE. Brytyjscy parlamentarzyści już raz odrzucili to porozumienie, a jednym z punktów spornych jest kwestia granicy z Irlandią po brexicie czyli tzw. backstop, który Wielka Brytania najchętniej usunęłaby z umowy brexitowej. UE jest z kolei niechętna wobec zmian zapisów w umowie. Na ten temat rozmowy z Theresą May przeprowadzał m.in. szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Stanowisko Unii pozostaje jasne i spójne, umowa brexitowa nie jest do renegocjacji

- komentował Donald Tusk pod koniec stycznia.

Irlandzki backstop to zabezpieczenie na wypadek, gdyby Wielkiej Brytanii i UE nie udało się ustalić nowych wzajemnych relacji po okresie przejściowym, czyli do końca 2020 roku. Chodzi o to, by zagwarantować utrzymanie otwartej granicy między Irlandią Północną, która jest częścią Wielkiej Brytanii, a Republiką Irlandii. 

Więcej o: