Gowin: Zamiast 500 zł na pierwsze dziecko np. 1000 zł na trzecie. "Gdyby była alternatywa"

- Gdyby była alternatywa, zapewne bym namawiał kolegów z rządu do tego, żebyśmy raczej poszli w stronę na przykład 1000 złotych na trzecie dziecko, zamiast 500 plus na pierwsze. To jest silny bodziec prodemograficzny - mówił w TVN24 wicepremier Jarosław Gowin.
Zobacz wideo

Już od 1 lipca będzie można składać wnioski o 500 zł na każde dziecko bez wyjątku. Zniknie dotychczasowe kryterium dochodowe dla świadczenia na pierwszą pociechę (dochód w rodzinie na osobę maks. 800, zł lub 1200 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego). To jeden z punktów tzw. "piątki Kaczyńskiego". 

Czytaj też: 500 plus, trzynastki, obniżka PIT. Morawiecki pokazuje "mapę drogową" dla obietnic Kaczyńskiego

Gdyby była alternatywa, zapewne bym namawiał kolegów z rządu do tego, żebyśmy raczej poszli w stronę prodemograficzną, czyli zamiast 500 plus na pierwsze dziecko, to na przykład 1000 zł na trzecie

- powiedział w czwartek w TVN24 w "Rozmowie Piaseckiego" wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin i prezes partii Porozumienie. Jak wynika jednak z jego słów, takiej alternatywy nie widzi.

Trzeba zastanowić się nad kontekstem. Opozycja mówi, że ukradliśmy jej program, że realizacja tego programu doprowadzi do dewastacji gospodarczej, i że jak dojdą do władzy to rozdadzą jeszcze więcej

- mówił Gowin, jednocześnie zapewniając, że nie ma żadnych wątpliwości co do poparcia 500 plus na pierwsze dziecko, a wsparcie dla młodych rodzin wychowujących dzieci to element programu jego poprzedniej partii. 

Wicepremier pozytywnie wypowiedział się także m.in. o obniżeniu niższej stawki PIT, likwidacji PIT dla osób do 26. roku życia czy podniesieniu kosztów uzyskania przychodu. Stwierdził, że te projekty "budzą jego głęboki entuzjazm". Dodawał, że zagłosuje za wszystkimi rozwiązaniami z "piątki Kaczyńskiego", bo "gdyby rozważał inne rozwiązanie, byłbym szeregowym posłem".